Pieczony ziołowy kurczak podawany z winnym sosem jeżynowo-porzeczkowym i młodymi ziemniakami

Prowadząc codzienne obserwacje otaczającego mnie świata, coraz częściej zadaję sobie w myślach pytanie: „Cholera, ludzie, co wy macie w głowach?”.

Dziś rano mężczyzna z dwójką małych dzieci wbiegł na pasy tuż przed nadjeżdżający autobus. Na czerwonym świetle! Kierowca zdążył. Nic się nikomu nie stało. Pasażerowie dokonywali cudów, aby nie wpaść na przednią szybę podczas gwałtownego hamowania. Facet pognał z milusińskimi dalej, jak gdyby nigdy nic. Nawet się nie obejrzał. Wyglądał tak, jakby cała sytuacja wcale go nie obeszła, choć od tragedii dzieliły nas centymetry…

Kilka dni temu serce mi niemal stanęło, kiedy dwie gapiące się w telefon dziewczyny, uzbrojone w słuchawki, rzecz jasna, prawie weszły pod nadjeżdżający pociąg. Darłam się jak opętana, ale one nie słyszały. Ani mnie, ani pociągu. Ratunek nadszedł z rąk innego przechodnia, który po prostu szarpnął je za plecaki do tyłu. „Jezu!” – zakrzyknęły, po czym wybuchnęły śmiechem. Zaiste, radosna to była przygoda.

Są jeszcze rowerzyści. Ale nie, że wszyscy. Ci są wyjątkowi – nagrywają swoje przejażdżki trzymanym w jednej łapie telefonem. Wszak nową relację w InstaStory stworzyć trzeba! Nic nie widzą, nic nie słyszą, ale kręcą! Sens życia. Szanse na szybką reakcję, podobnie jak w samochodzie, zerowe. Pies, dziecko, kamień, auto, kto by się przejmował. Jak się wyłoży, to i filmik ciekawszy będzie. O!

Myślenie nie boli. Korzystajmy, ludziska! Szczególnie w sytuacjach, w których o bezpieczeństwo nie tylko naszych czterech liter się rozchodzi.

No, ulało mi się ździebeczko, ale po tym jak w drodze do pracy prawie zabił mnie rowerzysta z telefonem przed oczami, a chwilę później niemal wyleciałam przez szybę autobusu, powstrzymać się już dłużej nie mogłam. Teraz będzie już tylko przyjemnie. I smacznie. Wszak nic tak dobrze nie poprawia humoru, jak dobre jedzenie. Nieprawdaż? A taki soczysty ziołowy kurczak z chrupiącą skórką, polany winnym sosem jeżynowo-porzeczkowym, podany z ziemniakami i surówką, to potrafi cuda zdziałać. Jak bum cyk-cyk!

SKŁADNIKI NA 4-6 PORCJI:

Kurczak*:

  • 1 świeży kurczak zagrodowy (sprawiony, bez podrobów) o wadze ok. 1,4-1,5 kg
  • 1 duży pęczek natki pietruszki
  • 1 duży pęczek bazylii
  • 3 gałązki rozmarynu
  • 2 gałązki tymianku
  • 1 cytryna, wyszorowana i sparzona
  • 3 cm imbiru
  • 4 łyżki oliwy extra vergine
  • 2 plasterki masła, każdy o wadze ok. 20 g
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz

Wytrawny sos z czarnych porzeczek, jeżyn i czerwonego wina: 

  • 1 szklanka czarnych porzeczek, można użyć mrożonych
  • 3/4 szklanki jeżyn, można użyć mrożonych
  • 1/2 szklanki wytrawnego lub półwytrawnego wina
  • 1 szalotka
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 3 cm imbiru
  • szczypta soli
  • pieprz

Dodatkowo:

  • ok. 1,5 kg drobnych młodych ziemniaków, dokładnie umytych pod bieżącą wodą i ugotowanych
  • surówka z czerwonej kapusty pekińskiej, marchewek i jabłek

WYKONANIE:
Kurczak:
Kurczaka należy wyjąć z lodówki na ok. 1,5 godziny przed włożeniem go do piekarnika, aby zdążył ogrzać się do temperatury pokojowej.
Umyć go w zimnej wodzie i dokładnie osuszyć.

Natkę pietruszki i listki bazylii umyć, osuszyć i drobniutko posiekać. Zalać je na desce 2 łyżkami oliwy, obficie posolić, popieprzyć i bardzo dokładnie wszystko ze sobą przesiekać.

Wnętrze osuszonego kurczaka natrzeć obficie solą morską.

Bardzo ostrożnie odciągnąć skórę od obu piersi kurczaka. Najlepiej robić to, wkładając pod nią palce; na końcu można sobie pomóc małą lateksową szpatułką. Należy uważać, aby nie przerwać skóry.
Pod odciągniętą z obu piersi skórę wepchnąć posiekane z oliwą zioła. Tutaj również można sobie pomóc szpatułką. Na koniec wepchnąć pod skórę masło – po plasterku na każdą pierś.

Do wnętrza kurczaka włożyć przekrojoną na pół cytrynę, obrany i przekrojony wzdłuż na pół imbir oraz umyte i osuszone gałązki rozmarynu i tymianku.

Skórę z piersi ostrożnie naciągnąć (aby nadzienie nie wypłynęło), po czym zaszyć lub dokładnie zabezpieczyć wykałaczkami jamę brzuszną (oraz otwór po szyjce, jeżeli kurczak jest bez). Nóżki zebrać do środka i związać bawełnianym sznurkiem. Dodatkowo można też za pomocą sznurka zebrać skrzydełka, nada to kurczakowi ładniejszy kształt – sznurek poprowadzić od związanych nóżek przez przeguby skrzydełek i mocno związać na grzbiecie.

Tak przygotowanego kurczaka natrzeć resztkami ziół oraz 2 łyżkami oliwy, na końcu obficie oprószyć go solą.
Położyć go na jednym boku w  brytfance, najlepiej z rusztem – ruszt posmarować olejem, lub w delikatnie posmarowanym olejem naczyniu żaroodpornym. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220°C. Piec przez 5 minut. Przewrócić kurczaka na drugi bok i ponownie piec przez 5 minut. Przewrócić kurczaka na grzbiet (piersi ku górze) i piec bez przykrycia przez 60-70 minut. Skórka musi być mocno zrumieniona i chrupiąca.

Upieczonego kurczaka wyjąć z piekarnika i dać mu „odpocząć” przez 5-8 minut. Po tym czasie rozwiązać nóżki i skrzydełka, usunąć nić lub wykałaczki i dzielić na porcje**: podudzia, uda, piersi, skrzydełka; piersi kroić w plastry.

Porcje mięsa podawać z winnym sosem jeżynowo-porzeczkowym oraz dodatkami, wedle uznania. Ja proponuję Wam gotowane młode ziemniaki oraz surówkę z czerwonej kapusty pekińskiej, marchewek i jabłek.

Sos:
Świeże owoce dokładnie umyć i osuszyć (mrożonych nie rozmrażać).
Szalotkę i imbir obrać i posiekać w drobną kosteczkę.

W rondlu o grubym dnie rozgrzać masło. Dodać szalotkę oraz imbir, wymieszać i smażyć do czasu, aż szalotka się zeszkli (nie może się przyrumienić). Wlać wino, doprowadzić do wrzenia. Gotować na średnim ogniu do czasu, aż płyn zredukuje się o 1/3 objętości. Wrzucić świeże lub mrożone owoce, dodać cukier, wymieszać i gotować na wolnym ogniu, często mieszając. Kiedy owoce całkowicie się rozpadną i sos lekko zgęstnieje, dodać szczyptę soli i pieprz (pieprzu nie żałujcie). Zdjąć z ognia.

Gorący sos można przetrzeć przez sito i ponownie podgrzać przed podaniem. Ja tego nie robię, nie przeszkadzają mi pesteczki.

Podawać na ciepło, jako dodatek do pieczonych lub grillowanych mięs.

SMACZNEGO!

* Na podstawie przepisu Jamiego Olivera.

** Nie wyrzucajcie resztek kurczaka (kości, skórek, resztek mięsa, szyjki), można ugotować na nich pyszną zupę, a mięso wykorzystać do kanapek.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Bezjajeczne, Bezmleczne, Boże Narodzenie, Dania mięsne, Mięso drobiowe, Obiady i kolacje, Sosy wytrawne, Wielkanoc, Wytrawne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Pieczony ziołowy kurczak podawany z winnym sosem jeżynowo-porzeczkowym i młodymi ziemniakami

  1. Dziś wracałam z pracy i widziałam jak matka z wózkiem, i telefonem w ręku, beztrosko weszła na pasy. Nie patrząc czy ktoś jedzie, po prostu weszła, facet cudem zahamował….
    Eh, ale kurczak wygląda przepysznie:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.