Pączki z ajerkoniakiem oblane gorzką czekoladą

pacz1

pacz2

Jego Wysokość Pączek.

Bajeczny.
Rewelacyjny.
Piekielnie pyszny.
Delikatny, mięciutki i puszysty.
Z wspaniałym, powtarzam, wspaniałym nadzieniem ajerkoniakowym i polewą z gorzkiej czekolady.
Mogłabym mu śpiewać pieśni pochwalne i wiersze podniosłe o nim pisać, ale oszczędzę tego i jemu, i Wam.
Pączek ów większej ilości komplementów mych chyba nie potrzebuje.
Jaki ów pączek jest, każdy widzi.

Bardzo, bardzo, bardzo polecam!

pacz3

pacz4

pa

SKŁADNIKI NA 20-25 PĄCZKÓW:
(Deser przeznaczony tylko dla osób powyżej 18 roku życia.)

  • 500 g mąki pszennej luksusowej (typ 550)
  • 30 g drożdży
  • 3 żółtka
  • 2 jaja
  • 220 ml ciepłego mleka 3,2 %
  • 30 ml śmietanki kremówki 30%
  • 60 g cukru
  • 120 g masła
  • 30 ml spirytusu lub czystej wódki
  • dwie szczypty soli

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mleko lekko podgrzane.)

Krem ajerkoniakowy:

  • 250 ml gęstego domowego ajerkoniaku lub Advocaatu 
  • 50 ml mleka 3,2%
  • 50 ml śmietanki kremówki 30%
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka cukru
  • jedna laska wanilii
  • 25 g mąki pszennej tortowej (typ 450) lub luksusowej (typ 550)

Polewa czekoladowa:

  • 200 g gorzkiej czekolady (min. 70% kakao)
  • 1 łyżka masła, opcjonalnie

Dodatkowo:

  • 1 kg smalcu, do smażenia pączków*
  • płatki migdałowe, do dekoracji pączków, opcjonalnie

WYKONANIE:
Krem ajerkoniakowy:
Żółtka i cukier umieścić w misce. Ubijać mikserem (ustawionym na najwyższe obroty) do czasu, aż powstanie jasny, gęsty krem. Dodać przesianą mąkę oraz ziarenka z laski wanilii (pustą laskę zachować) i zmiksować. Wlać ajerkoniak lub Advocaat i zmiksować do połączenia.

Do rondla z grubym dnem wlać mleko i śmietankę, dodać pustą laskę wanilii, postawić na ogniu, zagotować. Natychmiast zdjąć z ognia, wyjąć wanilię i wlewać cienkim strumykiem do miksowanej na wolnych obrotach masy jajeczno-ajerkoniakowej.

Całość od razu przelać do rondla po mleku, postawić na średnim ogniu i gotować do czasu, aż krem zgęstnieje. W trakcie gotowania krem należy ciągle mieszać rózgą kuchenną.
Gotowy krem zdjąć z ognia i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Pączki:
Do miseczki wkruszyć drożdże, zalać je 125 ml ciepłego mleka, dodać łyżkę cukru i 2 łyżki mąki, lekko wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do podrośnięcia na około 20 minut.

Masło roztopić w rondelku. Przestudzić.

Mąkę przesiać do dużej miski, zrobić w niej wgłębienie i wlać do niego zaczyn. Dodać resztę mleka, śmietankę, resztę cukru, żółtka, jaja, sól oraz alkohol i zamieszać wszystko drewnianą łyżką. Kiedy składniki się połączą, zacząć wyrabiać ciasto (można użyć miksera ze specjalnym hakiem do ciasta drożdżowego), dodając po 2 łyżki masła. Każdą kolejną porcję masła dodawać dopiero wówczas, kiedy ciasto w całości wchłonie poprzednią.  Ciasto na początku będzie bardzo klejące, tak ma być, nie należy dosypywać mąki.
Wyrabiać do momentu, aż ciasto będzie gładkie, elastyczne, będzie odchodziło od miski i ręki. Powinno być „luźne” i delikatne.
Wyrobione ciasto przełożyć do oprószonej mąką lub wysmarowanej olejem dużej miski, przykryć ścierką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5-2 godziny. Powinno podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto wyjąć na oprószoną mąką stolnicę, krótko wyrobić, podzielić na dwie części, każdą rozciągnąć lub rozwałkować na placek o grubości 1 cm. Za pomocą szklanki lub kubka wycinać koła i układać je w sporych odstępach na oprószonych mąką deskach. Przykryć ścierką i pozostawić w ciepłym miejscu na 25-35 minut do wyrośnięcia. Pączki powinny być dobrze napuszone.

(Pączki można też formować ręcznie. Wyrośnięte ciasto wyjąć na oprószoną mąką stolnicę, krótko wyrobić, odrywać kawałki ciasta – po ok. 50-55 g na pączek – formować kulki i układać je w sporych odstępach na oprószonych mąką deskach. Przykryć ścierką i pozostawić w ciepłym miejscu na 25-35 minut do wyrośnięcia. Powinny być dobrze napuszone.)

Wyrośnięte pączki smażyć w głębokim tłuszczu, najlepiej smalcu, o temperaturze 175°C** (przydaje się termometr spożywczy lub frytkownica, która ma regulowaną temperaturę smażenia). Pączki należy smażyć partiami, po 4-5 sztuk, na ciemnozłoty kolor z obydwu stron (po ok. 2 minuty z każdej).

Usmażone pączki wyjmować z tłuszczu łyżką cedzakową i osączać na papierowym ręczniku.

Za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego z długą, ostrą końcówką nadziewać lekko ciepłe pączki wystudzonym kremem ajerkoniakowym.

Polewa z gorzkiej czekolady:
Czekoladę połamać na kawałki i wraz z masłem (masło można pominąć) włożyć do metalowej lub szklanej miski.
Miskę umieścić na garnku z niewielką ilością wrzącej wody – miska nie może dotykać lustra wody! – rzadko mieszając, podgrzewać w kąpieli wodnej do czasu, aż czekolada i masło całkowicie się rozpuszczą. Od razu zdjąć miskę z polewą znad garnka z wodą.

Wystudzone pączki zanurzać do połowy w gorącej rozpuszczonej czekoladzie. Można udekorować je płatkami migdałowymi. Ja je pominęłam, bo pączki i tak są już bardzo bogate.
Udekorowane pączki odłożyć do lekkiego stężenia polewy lub zajadać się nimi od razu. Kto by się przejmował czekoladą na nosie, brodzie czy czole.

SMACZNEGO!

Jeżeli nie używacie smalcu, najlepszy będzie olej rzepakowy lub kokosowy – 1 litr.

** Tłuszcz należy rozgrzewać powoli.
Jeżeli nie posiadacie ani termometru cukierniczego, ani frytkownicy z termostatem i smażycie pączki „na oko”, najlepiej robić to w szerokim i niewysokim garnku postawionym na średnim ogniu.
Tłuszcz powinien być dobrze rozgrzany, a liczba pączków smażonych na raz nie powinna przekraczać 5. Większa liczba pączków znacznie obniży temperaturę tłuszczu i ciasto mocno nim nasiąknie, nim proces smażenia się rozpocznie.
Pączków nie należy smażyć na bardzo mocnym ogniu. Przy zbyt wysokiej temperaturze tłuszczu ciasto nie będzie rosło równomiernie – środek pozostanie zbity, a skórka, która mocno pójdzie do góry, będzie od niego odstawać.

Opublikowano Desery, Ostatki, Tłusty Czwartek, Ciasto drożdżowe słodkie, Pączki, oponki, faworki, Desery z alkoholem | Otagowano , , , , , , , , | 7 komentarzy

Makaron fusilli bucati corti z pesto z rukoli i roszponki oraz kurczakiem w kurkumie

mak11

mak3

W weekend doszłam do wniosku, iż jestem uzależniona od pesto z rukoli i roszponki. Zrobiłam trzy porcje w przeciągu dwóch tygodni i ciągle mi mało. Nic dziwnego, że tak szybko znika, skoro wyjadam je łyżeczką prosto ze słoika i smaruję nim kanapki i tosty. Jak tak dalej pójdzie, to mój blender wyzionie ducha, a moje zęby zmienią kolor na zielony. Po kilku miesiącach cała zzielenieję.

Wczoraj znowu nie mogłam mu się oprzeć. Tym razem, wraz z kurczakiem marynowanym w kurkumie, trafiło do makaronu. Palce lizać!

mak2

mak4

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:

  • 200 g makaronu fusilli bucati corti 
  • ok. 180-200 g mięsa z udek kurczaka, oczyszczonego z błon
  • 2 ząbki czosnku
  • 2,5 łyżki pesto z rukoli, roszponki i słonecznika
  • 2,5 łyżki oliwy extra vergine
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne 
  • sól

Dodatkowo:

  • 1,5 łyżki oliwy extra vergine
  • 2 łyżki startego sera pecorino, do podania
  • listki rukoli i/lub roszponki, do dekoracji

WYKONANIE:
Mięso umyć pod zimną bieżącą wodą, osuszyć i pokroić w niedużą kostkę. Oprószyć solą.
W miseczce połączyć 2,5 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, pieprz cayenne, kurkumę i imbir. Do marynaty włożyć pokrojone mięso. Dokładnie wymieszać. Przykryć i wstawić na 30 minut do lodówki.

W woku lub na patelni rozgrzać 1,5 łyżki oliwy. Wrzucić zamarynowane mięso i smażyć na dosyć mocnym ogniu, często potrząsając patelnią, na złoty kolor.

Tuż przed rozpoczęciem smażenia mięsa zacząć gotować makaron. Powinien być ugotowany al dente. Odcedzić, zachowując 4 łyżki wody z gotowania.
Odcedzony makaron przełożyć z powrotem do garnka, dodać do niego pesto z rukoli i roszponki oraz wodę z gotowania, wszystko dokładnie wymieszać, po czym przełożyć do woka lub na patelnię z podsmażonym mięsem. Wymieszać, zdjąć z ognia.

Makaron podawać od razu, posypany świeżo startym serem pecorino, udekorowany listkami rukoli i/lub roszponki.

SMACZNEGO!

mak5

Opublikowano Dania mięsne, Makarony i kluski, Mięso drobiowe, Obiady i kolacje, Wytrawne | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | 5 komentarzy

Chałwowa jaglanka z płatków jaglanych z wiśniami i żurawiną

jagl3

jagl6

jagl4

„Gdzie ten zwierzak ma mieszkanie?
Pod korzeniem ma swój domek.
A co zjada na śniadanie?
Jeden liść i pięć poziomek.

A czy nie chciałby zjeść chałwy? Jeśli mu się ją przyniesie?
Jadać ją codziennie chciałby, lecz nie rośnie chałwa w lesie.”

(„Denerwujek” J. Ficowski)

Mogłabym przybić piątkę z kosmatym Denerwujkiem, poczciwym skrzatem z wiersza Jerzego Ficowskiego. Chałwę zawsze, wszędzie i w niezbyt zdrowych ilościach.

Moje dzieciństwo ma smak chałwy. Dobrej chałwy. Takiej bez syropu glukozowego i oleju palmowego (tej w sklepach pod dostatkiem). Moje dzieciństwo to chałwa ukraińska, słonecznikowa. Ta o niezbyt ładnym kolorze, ale pięknym zapachu i wyjątkowym smaku. Czasami robię ją sama, czasami udaje mi się ją kupić na targu. Za tę chałwę dałabym się pokroić.

Jej smak przypomina mi czasy, kiedy co tydzień mieliśmy w domu gości z Ukrainy. Rodzina bliska, dalsza, znajomi. Przywozili nam zabawki, niejadalną czekoladę, pachnącą (i zapewne smakującą) towotem kawę, paskudne choinkowe światełka, pyszny pasztet w słoikach oraz tę najlepszą pod słońcem słonecznikową chałwę. Dom pękał w szwach, spało się na podłodze, ale radosna atmosfera, jaka wytwarzała się podczas tych polsko-ukraińskich spotkań, wynagradzała wszelkie niedogodności.

I tak od Denerwujka, poprzez odwiedziny cioci Lesi, Sławki i wujka Ihora, dotarłam do pewnej pysznej propozycji śniadaniowej. Chałwa mi!

Mam dla Was jaglankę. Tym razem nie z kaszy, a z płatków jaglanych, których paczuszkę odkryłam w kuchennej szufladzie. Dodałam do niej odrobinę domowej tahiny oraz kawałki chałwy. Podałam ją z ciepłymi owocami: żurawiną i wiśniami. Gorąco polecam!

jagl7

jagl5

jagl8

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:
Jaglanka:

  • 500 ml mleka (można użyć roślinnego niesłodzonego)
  • 6 łyżek płatków jaglanych, błyskawicznych
  • 1,5 łyżeczki pasty tahini
  • 25-30 g chałwy słonecznikowej lub sezamowej

Owoce:

  • 120 g mrożonych wiśni (w sezonie świeżych; bez pestek)
  • 100 g świeżej żurawiny (poza sezonem mrożonej)
  • 1 łyżeczka płynnego miodu
  • 1 łyżka soku z cytryny

Dodatkowo:

  • 10-15 g chałwy słonecznikowej lub sezamowej, do podania

WYKONANIE:
Owoce:
Świeżą żurawinę umyć i osuszyć. Umieścić w rondelku o grubym dnie wraz z wiśniami, miodem i sokiem z cytryny. Wymieszać. Postawić na średnim ogniu i gotować około 10 minut, od czasu do czasu mieszając. Wiśnie muszą się rozmrozić i podgrzać, żurawina popękać i zmięknąć, a większość wody odparować.

Jaglanka:
Mleko wlać do rondla o grubym dnie i zagotować. Do wrzącego mleka wsypać powoli płatki jaglane, wymieszać i gotować na średnim ogniu około 10-15 minut, często mieszając, aż jaglanka mocno zgęstnieje.
Zdjąć z ognia, dodać pastę tahini, wymieszać. Chałwę pokruszyć, dodać do jaglanki, wymieszać.

Nakładać do miseczek. Podawać z ciepłymi owocami i pokruszoną chałwą.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , , , , | 9 komentarzy

Domowa pasta tahini (tahina)

tah11

tah

Tahini, inaczej tahinę, czyli pastę z łuskanych bądź niełuskanych nasion sezamu, można kupić w dużych hipermarketach, delikatesach czy sklepach z arabską i orientalną żywnością. Można ją również bardzo łatwo przygotować w domu. Wystarczy mieć gdzieś w szafce paczuszkę sezamu, olej oraz blender lub malakser.

Ja zrobiłam ostatnio pastę z białego sezamu. Odrobinę dodałam do chałwowej jaglanki, część przewidziana jest do sernika, a reszta wyląduje zapewne w lodach.

tah33

tah44

SKŁADNIKI NA OK. 125 ml:

  • 1 szklanka białego sezamu
  • 2 łyżki oleju z pestek winogron, opcjonalnie
  • sól, opcjonalnie

WYKONANIE:
Na rozgrzaną suchą patelnię wsypać 1/3 szklanki sezamu. Prażyć na wolnym ogniu przez około 5 minut, często potrząsając patelnią. Nasiona powinny zacząć wydzielać intensywny zapach i lekko się zrumienić, ale nie przypalić. Podprażony sezam przesypać na talerz (uwaga, będzie bardzo gorący). Z resztą nasion postąpić tak samo. Sezam całkowicie wystudzić.

(Nasiona można także prażyć w piekarniku. Sezam wysypać na wyłożoną papierem do pieczenia dużą blachę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 185°C na 5 minut. W trakcie prażenia sezam przemieszać dwa razy drewnianą łyżką. Nasiona przesypać na talerz i całkowicie wystudzić.)

Do misy blendera lub malaksera wsypać wystudzony sezam i miksować na najwyższych obrotach przez 2-3 minuty, aż nasiona utworzą gęstą pastę. Wlać olej i miksować 2-3 minuty. Pasta powinna być gładka, niezbyt gęsta. W trakcie miksowania należy ściągać sezam z brzegów misy blendera lub malaksera (szpatułką lub drewnianą łyżką). Jeżeli pasta wyda Wam się zbyt gęsta, możecie dolać do niej jeszcze odrobinę oleju.

Tahini można przygotować także bez dodatku oleju, ale trwa to dłużej i może być ona znacznie gęstsza niż ta z olejem.
Do misy blendera lub malaksera wsypać wystudzony sezam i miksować na najwyższych obrotach przez 10-20 minut, aż nasiona sezamu zaczną wydzielać olej i utworzą gładką pastę. W trakcie miksowania należy ściągać sezam z brzegów misy blendera lub malaksera.

Gotową pastę można lekko posolić.

Tahini przelać do słoiczka. Przechowywać w lodówce przez 30-40 dni.
(W trakcie przechowywania olej może oddzielić się od miazgi sezamowej. Wtedy wystarczy całość dokładnie wymieszać.)

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Bezmleczne, Kuchnia świata, Pasty i "smarowidła" wytrawne, Wytrawne | Otagowano , , | 4 komentarzy

Cynamonowe crumble z jabłkami i świeżą żurawiną, czyli owoce pod kruszonką

zur12

zur4

zur6

Zima trzyma. Tu zmrozi, tam posypie, gdzieniegdzie zawieje i zamiecie. Od czasu do czasu zmusi przechodnia do błyskawicznego opanowania sztuki latania i lądowania bez wysuniętego podwozia. Z rana wysmaga twarz lodowatym powietrzem, wieczorem oblepi śniegiem okulary. Kulinarnie też się odnajduje – zagotuje stojących w korkach, posoli buty, spieprzy akumulator…

Staram się nie narzekać, bo białą i mroźną zimę bardzo lubię, ale niekiedy udziela mi się nastrój większości i po prostu zaczynam tęsknić za ciepłem i zielenią. Gdyby chociaż słońce chciało częściej odwiedzać Warszawę…

Skoro jednak słoneczko od kilku dni jest gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie i do stolicy w najbliższym czasie raczej się nie wybiera, w roli poprawiacza nastroju wystąpiło cynamonowe crumble z jabłkami i świeżą żurawiną. Kwaśne owoce i bardzo, bardzo chrupiąca kruszonka z dodatkiem płatków owsianych i cynamonu sprawiły, że ten paskudny wtorek stał się o niebo przyjemniejszy. Gorąco polecam! Na chandrę i na deser!

zur2

zur3

zur5

SKŁADNIKI:
Kruszonka:

  • 150 g płatków owsianych, górskich
  • 120 g mąki pszennej luksusowej (typ 550)
  • 160 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
  • 80 g cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli

Owoce:

  • 5 kwaśnych jabłek
  • 250 g świeżej żurawiny*
  • 2 łyżeczki płynnego miodu
  • sok z 1/2 cytryny

Dodatkowo:

  • masło, do wysmarowania formy
  • bita śmietana z wanilią lub cynamonem, jogurt naturalny, lody waniliowe; do podania (opcjonalnie)

WYKONANIE:
Owoce:
Do miski wlać sok z cytryny.
Jabłka umyć, obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę i wymieszać w misce z sokiem z cytryny. Dodać żurawinę oraz miód. Dokładnie wymieszać, odstawić.

Naczynie żaroodporne (u mnie prostokątne, o wymiarach 26×15 cm) dokładnie wysmarować masłem. Przełożyć do niego owoce. Wyrównać.

Kruszonka:
Do miski przesiać mąkę. Dodać płatki owsiane, cukier, cynamon i sól. Wymieszać. Dodać pokrojone zimne masło. Rozetrzeć wszystko między palcami na kruszonkę. Posypać nią owoce.

Wstawić do nagrzanego do 175°C piekarnika i piec przez ok. 40-45 minut. Kruszonka powinna się mocno zrumienić, a owoce pod kruszonką bulgotać i „bąbelkować”.

Podawać ciepłe, np. z kleksem bitej śmietany, jogurtu naturalnego lub gałką lodów waniliowych.

SMACZNEGO!

Można użyć żurawiny mrożonej. Wtedy do owoców należy dodać 1 łyżkę skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej.

Opublikowano Bezjajeczne, Ciasta i ciastka z owocami, Desery, Kuchnia świata, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , , | 12 komentarzy

Makaron pipe rigate z pieczonym pstrągiem, marchewką, kaparami i mascarpone

mak1

mak33

Wydawało mi się, że nie było mnie tutaj tylko przez chwilkę. Tymczasem okazuje się, że na blogu cisza od półtora miesiąca.
Dużo pracy, wiele pasji, mało czasu…
Jest jeszcze coś – ja takich przerw po prostu potrzebuję. Zamykam komputer na cztery spusty i w końcu patrzę na świat mym jednym widzącym okiem tylko i wyłącznie przez grube szkła okularów. Widzę, łapię chwile i zapamiętuję bez użycia obiektywu aparatu.

Kiedy baterie mam już naładowane i ponownie czuję potrzebę uwiecznienia moich kulinarnych wygibasów na fotografiach, wracam. Najczęściej serwując Wam na powitanie makaron.

Dobry wieczór po nieco dłuższej krótkiej przerwie!

mak2

mak4

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:

  • 200 g makaronu pipe rigate (karbowane duże kolanka)
  • 100 g mięsa z pieczonego pstrąga (najlepsze będą resztki z obiadu – np. tego; najprostszy przepis na pieczonego pstrąga poniżej*)
  • 2 marchewki, średniej wielkości
  • 1 cebula, średniej wielkości
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 5 kopiatych łyżek serka mascarpone
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 3 łyżki drobnych kaparów
  • 3,5 łyżki oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek
  • 2 szczypty mielonej gałki muszkatołowej
  • sól, biały pieprz

Dodatkowo:

  • kawałek parmezanu lub pecorino, do podania
  • listki rukoli, do dekoracji

WYKONANIE:
Marchewki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Cebulę i czosnek obrać i pokroić w drobną kostkę.
Kapary osączyć z zalewy.
Mięso z pieczonego pstrąga podzielić palcami na mniejsze kawałki.

Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody. Powinien być al dente. Odcedzić, zachowując 3 łyżki wody z gotowania.

W trakcie gotowania makaronu przygotować dodatki.
Na patelni rozgrzać 3 łyżki oleju lub oliwy. Wrzucić tartą marchewkę i smażyć na małym ogniu, często mieszając, przez ok. 5 minut. Marchewka powinna zmięknąć i lekko się przyrumienić. Dodać posiekaną cebulę oraz 1/2 łyżki oleju lub oliwy, wymieszać i smażyć przez 3-4 minuty. Cebula powinna się zeszklić. Dodać posiekany czosnek i wszystko smażyć jeszcze przez minutę. Dołożyć pieczonego pstrąga, kapary oraz serek mascarpone, wymieszać i zagotować.
Dodać odcedzony makaron, 3 łyżki wody spod makaronu, 1 łyżkę octu jabłkowego oraz gałkę muszkatołową, wymieszać i trzymać na ogniu jeszcze przez ok. 1-1,5 minuty. Doprawić do smaku solą i białym pieprzem.

Wyłożyć na talerze. Posypać świeżo startym parmezanem lub pecorino. Dekorować listkami rukoli.

*Najprostszy przepis na pieczonego pstrąga:

  • 1 filet z pstrąga tęczowego (ok. 250 g), ze skórą
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka oleju lub oliwy

Filet z pstrąga umyć, osuszyć. Jeżeli wyczuwalne są ości, usunąć je za pomocą pęsety. Rybę natrzeć z obu stron solą, a powierzchnię bez skóry oprószyć dodatkowo świeżo zmielonym pieprzem i skropić sokiem z cytryny. Odstawić na 2-3 minuty.

Na dno naczynia żaroodpornego wylać oliwę lub olej. Pstrąga ułożyć w naczyniu skórą do dołu. Naczynie przykryć folią aluminiową (w folii zrobić nożem kilka małych otworów) i wstawić do piekarnika  nagrzanego do 180°C. Piec 15-17 minut.

SMACZNEGO!

Opublikowano Dania rybne, Makarony i kluski, Obiady i kolacje, Ryby i owoce morza, Wytrawne | Otagowano , , , , , , , , , , | 12 komentarzy

Grzanki z suszonymi i (lub) świeżymi pomidorami, chili, salami i pesto z rukoli i roszponki

grz2

Grzanki. Miłości moja! Dzisiejsze – z salami, suszonymi i/lub świeżymi pomidorami oraz chili – to jedna z propozycji wykorzystania pesto z rukoli i roszponki, na które przepis znajdziecie w poprzednim wpisie.

Polecam!

grz11

grz3

grz4

SKŁADNIKI NA 4 GRZANKI:

  • 2 duże kromki jasnego żytniego lub pszenno-żytniego chleba
  • 20-25 g ulubionego żółtego sera (u mnie Gouda)
  • 4 suszone na słońcu pomidory i/lub 4-5 pomidorków koktajlowych
  • 2 duże plastry salami
  • 1/2 żółtej papryczki chili
  • 4 kopiate łyżeczki pesto z rukoli, roszponki i słonecznika
  • listki rukoli
  • oliwa extra vergine
  • sól morska, opcjonalnie

WYKONANIE:
Suszone pomidory oraz plastry salami pokroić w paski.
Pomidorki koktajlowe pokroić w plasterki.
Papryczkę chili pokroić w krążki (wrażliwi usuwają pestki).
Żółty ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.

Kromki chleba przekroić na pół, skropić oliwą extra vergine. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posypać startym żółtym serem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C na 5-6 minut.

Na gorących grzankach układać salami, suszone i/lub świeże pomidory, listki rukoli oraz krążki chili. Każdą grzankę okrasić kopiatą łyżeczką pesto z rukoli i roszponki. Oprószyć solą morską (opcjonalnie). Podawać od razu.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezjajeczne, Dania mięsne, Kanapki, Obiady i kolacje, Pieczywo, Przystawki i przekąski, Wytrawne, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , , , , , , | 12 komentarzy

Pesto z rukoli, roszponki i słonecznika

pes1

pes3

Ja wiem, że teraz jest czas przepisów na śledzie, karpia czy pierniki, więc jako w miarę poważny, podobno, bloger kulinarny powinnam stanąć przy kuchni i nagotować pierogów, namarynować ryb i napiec korzennych ciast i makowców na dwa tygodnie przed świętami, aby móc podzielić się z Wami recepturą na to wszystko. Wybaczcie, ale nie. To nie jest moja bajka. Po pierwsze – nie mam na to czasu. Ot, proza życia. Po drugie – aktualnie zupełnie nie mam ochoty na mak i śledzie. Po trzecie – dwoje domowników plus nawał jedzenia przed świętami oznacza jedno: święta o ziołowej herbacie i suchym chlebie oraz zimne poty, dreszcze i ataki paniki na sam widok jadła. Podziękuję.

Dlatego u mnie, jak co rok zresztą, świąteczne przepisy pojawią się po świętach. Być może piernik, ciasteczka i wigilijny groch lub sos grzybowy zagoszczą na blogu wcześniej, ale niczego obiecać nie mogę.

Zamiast karpia mam dziś dla Was pyszne pesto z rukoli, roszponki i słonecznika. Robi się je w pięć minut, a dań, z którymi można je podać, jest mnóstwo: od makaronów, przez pizzę, ryby, po grillowane warzywa czy grzanki.

Polecam!

pes2

pes4

SKŁADNIKI NA OK. 250 ml:

  • 2 kopiate szklanki rukoli
  • 1 kopiata szklanka roszponki
  • 65 g nasion słonecznika
  • 45 g sera pecorino (lub parmezanu)
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 2 ząbki czosnku
  • 100-120 ml oliwy extra vergine
  • opcjonalnie: sól morska i pieprz

WYKONANIE:
Na rozgrzanej suchej patelni podprażyć nasiona słonecznika. Nasiona powinny zacząć wydzielać intensywny zapach i lekko się przyrumienić, ale nie przypalić. W czasie prażenia słonecznik należy przemieszać od czasu do czasu.
Podprażony słonecznik przesypać do miseczki (uwaga, będzie bardzo gorący) i wystudzić.

Rukolę i roszponkę umyć i dokładnie osuszyć.
Ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.

Do misy blendera lub malaksera wsypać wystudzony słonecznik, dodać czosnek i zmiksować do rozdrobnienia. Dodać roszponkę i rukolę (jeżeli całość się nie zmieści, nic nie szkodzi, można dodawać je stopniowo w trakcie miksowania), starty ser pecorino, sok z limonki oraz 100 ml oliwy i miksować do czasu uzyskania jednolitej, choć niezbyt gładkiej masy. Jeżeli pesto wyda Wam się za suche lub zbyt gęste, można dolać do niego jeszcze 20 ml oliwy z oliwek (plus, opcjonalnie, odrobinę wody lub soku z limonki).

Gotowe pesto można doprawić solą morską i pieprzem. Przełożyć do słoiczka. Przechowywać w lodówce, zalane oliwą, do 7 dni.

Sposoby podania: z makaronami, z grillowanymi warzywami, jako smarowidło do pieczywa, dodatek do pizzy czy grzanek.

SMACZNEGO!

grz4

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Dodatki do dań obiadowych, Pasty i "smarowidła" wytrawne, Sosy wytrawne, Wytrawne | Otagowano , , , , , , , | 15 komentarzy

Waniliowe tosty francuskie z chałki z owocami i syropem klonowym

tf11

tf5

Dzisiaj krótko, zwięźle i „kawiasto-naławiasto”. Pyszne, skąpane w morzu masła, waniliowe tosty francuskie z owocami i syropem klonowym. Drugie życie chałki, po prostu.

tf3

tf4

tf2

SKŁADNIKI NA 4 DUŻE TOSTY:

  • 4 duże kromki wczorajszej chałki, każda o grubości ponad 1 cm
  • 2 jaja, w temperaturze pokojowej
  • 160 ml śmietanki kremówki 30% (lub 150 ml mleka, w lżejszej wersji), w temperaturze pokojowej
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • 4-5 łyżek klarowanego masła

Dodatkowo, do podania:

  • ulubione owoce
  • syrop klonowy

lub:

  • powidła śliwkowe
  • ulubione dżemy
  • miód
  • cukier puder

WYKONANIE:
Jajka wbić do miski, roztrzepać widelcem lub rózgą kuchenną. Dodać ziarenka wanilii, wlać śmietankę, roztrzepać.
Na dużej patelni rozgrzać 4-5 łyżek klarowanego masła.
Kromki chałki zanurzać w mieszance jajek i śmietanki. Chałka powinna mocno nasiąknąć, napęcznieć, ale nie może się rozpadać.
Namoczone kromki kłaść na mocno rozgrzane masło. Smażyć na średnim ogniu do mocnego zrumienienia, około 2-2,5 minuty z każdej strony.
Podawać od razu, z ulubionymi dodatkami (np. z owocami i syropem klonowym lub powidłami śliwkowymi).

SMACZNEGO!

tf7

tf6

Opublikowano Desery, Kuchnia świata, Pieczywo, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , , | 15 komentarzy

„Papulata” kanapka z wędzonym na gorąco łososiem, świeżym kozim serem, piklami, rukolą i roszponką

kp2

Znacie amerykańskie określenie „sink sandwich” lub „kitchen sink sandwich”? Odnosi się ono do wielkich, piętrowych, wypchanych po brzegi kanapek, które najlepiej jeść nad kuchennym zlewem, bo w trakcie konsumpcji non stop coś z nich wypada. W moim domu rodzinnym takie kanapki określane były mianem „papulatych”. Nie jadło się ich nad zlewem, ale aby którąś ugryźć, trzeba było mieć niesamowicie wygimnastykowaną szczękę i niezwykle elastyczne „papule”, czyli duże policzki. Te ostatnie musiały unieść się w trakcie jedzenia prawie do brwi. Nie byle co, przyznacie.

Mam dzisiaj dla Was taką właśnie „papulatą” kanapkę. Z wędzonym na gorąco łososiem, kozim serem, ogóreczkami konserwowymi, marynowaną papryką, rukolą i roszponką. Na bogato! Przed jej zjedzeniem zróbcie szczęce i „papulom” długą rozgrzewkę.

kl1

SKŁADNIKI NA 4 KANAPKI:

  • 4 duże kromki żytniego razowego chleba na zakwasie, każda o grubości ok. 1 cm
  • ok. 125 g wędzonego na gorąco łososia
  • ok. 65 g świeżego koziego sera (sera twarogowego; rolady naturalnej)
  • 10-12 ogóreczków konserwowych
  • 2 płaty marynowanej papryki
  • garść rukoli
  • garść roszponki
  • majonez
  • masło

WYKONANIE:
Rukolę i roszponkę umyć i dokładnie osuszyć.
Ogóreczki pokroić w słupki.
Paprykę pokroić w paski.
Łososia podzielić palcami na małe kawałki.

Dwie kromki chleba posmarować masłem. Na maśle układać kolejno: rukolę, pokrojone ogóreczki, kawałki łososia, kawałeczki koziego sera (najlepiej odrywać je palcami), paski marynowanej papryki i roszponkę.
Pozostałe dwie kromki chleba posmarować majonezem, przykryć nimi kanapki. Lekko docisnąć.
Kanapki przekroić na pół. Podawać.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezjajeczne, Kanapki, Przystawki i przekąski, Ryby i owoce morza, Wytrawne, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy