Biszkopt z jabłkami

Co by tu tytułem wstępu po chwilowej nieobecności…

Już listopad. Niedługo święta. Pogoda pod psem. Trzeci tydzień leczę grypę. Ten, kto wymyśla tabletki wielkości orzecha laskowego, niech się nimi kiedyś sam zadławi. Katar zabija. W żyłach płynie mi gorące mleko z masłem, miodem i czosnkiem. Ciemno od czwartej, niedługo od trzeciej. Nie obejrzałam ostatnio żadnego powalającego filmu, nie przeczytałam żadnej powalającej książki. Jedynie gorączka i Matt Elliott potrafią mnie obecnie rozłożyć na łopatki. W kuchni głucho i ciemno. Mikser umiera z tęsknoty. Ratowałam go biszkoptem. Pomogło. I jemu, i mnie.

SKŁADNIKI:

  • 6 dużych jaj
  • 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 1/4 szklanki skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • 3-4 małe kwaśne jabłka
  • cynamon
  • szczypta soli

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Dodatkowo:

  • cukier puder do oprószenia ciasta

WYKONANIE:
Mąkę pszenną i skrobię ziemniaczaną wymieszać, przesiać i odstawić.

Białka dokładnie oddzielić od żółtek.
Żółtka zalać octem winnym, odstawić.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Ciągle ubijając, dodawać stopniowo cukier, łyżka po łyżce. Kiedy piana stanie się gładka i lśniąca, dodawać do niej po jednym żółtku z octem, ciągle miksując. Po dodaniu ostatniego żółtka ubijać krótko, tylko do czasu dokładnego połączenia się składników.

Do tak przygotowanej masy jajecznej ostrożnie wsypać mąkę ze skrobią i delikatnie wmieszać je w nią za pomocą szpatułki lub drewnianej łyżki.

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w cienkie plasterki lub drobną kostkę.

Dno tortownicy o średnicy 23-25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Delikatnie przelać do niej 3/4 ciasta. Wyrównać.
Na cieście ułożyć pokrojone jabłka, niezbyt ściśle. Owoce oprószyć cynamonem i przykryć resztą ciasta. Delikatnie wyrównać.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 170°C i piec przez 40-50 minut, do tzw. „suchego patyczka”.
Po wyjęciu z piekarnika mocno uderzyć dnem tortownicy o blat kuchenny lub podłogę, po czym odstawić ciasto do całkowitego wystudzenia.
Brzegi wystudzonego biszkoptu oddzielić nożykiem od formy i uwolnić ciasto z obręczy. Odkleić papier do pieczenia i przenieść na paterę lub duży talerz. Przed podaniem wierzch biszkoptu oprószyć cukrem pudrem.

Najlepsze na drugi dzień po upieczeniu (przez noc jabłka nadadzą ciastu wilgotności).

Przechowywać w temperaturze pokojowej.

SMACZNEGO!

Reklamy
Opublikowano Bezmleczne, Biszkopty, biszkopciki, ciastka i ciasta biszkoptowe, Ciasta i ciastka z owocami, Desery | Otagowano , , , | 7 Komentarzy

Zielone curry z dorszem, ziemniakami i groszkiem cukrowym

Rozgrzewające, sycące, pyszne.

Idealne na jesień.

Curry.

Dziś w zielonej odsłonie, z dorszem, ziemniakami i groszkiem cukrowym.

Gorąco polecam!

SKŁADNIKI NA 4-6 PORCJI:

  • 400 g polędwiczek lub filetów z dorsza, bez skóry
  • 500 ml mleczka kokosowego (lub 250 ml mleczka kokosowego i 250 ml śmietanki kokosowej)
  • 125 g groszku cukrowego, świeżego (najlepiej) lub  mrożonego
  • 4 duże ugotowane ziemniaki
  • 2 cebulki dymki ze szczypiorem
  • 1 szalotka
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 czerwona papryczka chili
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 2,5 łyżki zielonej pasty curry, polecam domową
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego
  • 2,5 cm imbiru
  • sok i skórka otarta z jednej limonki
  • mały pęczek kolendry

Dodatkowo:

  • listki kolendry, do dekoracji

WYKONANIE:
W miseczce połączyć 1 łyżkę oleju, 1 łyżkę sosu sojowego, skórkę otartą z limonki oraz obrany i starty na tarce o drobnych oczkach imbir.
Rybę umyć pod zimną bieżącą wodą, dokładnie osuszyć i pokroić na mniejsze kawałki (mniej więcej 4×3 cm).
Pokrojoną rybę wymieszać z przygotowaną marynatą, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 40-50 minut.

Od cebulek dymek odciąć szczypior (będzie potrzebny później) i pokroić je w talarki.
Szalotkę obrać i pokroić w talarki.
Czosnek obrać i pokroić w drobniutką kosteczkę.
Papryczkę chili umyć i pokroić w cienkie krążki (jeżeli wolicie mniej pikantne dania, usuńcie pesteczki).
Świeży groszek umyć, jeżeli to konieczne usunąć twarde końcówki i łyko.
Szczypior z cebulek dymek oraz kolendrę (listki i łodyżki) drobno posiekać.
Ziemniaki pokroić na ćwiartki lub „ósemki”.

W szerokim garnku o grubym dnie lub na dużej i głębokiej patelni rozgrzać 2 łyżki oleju. Wrzucić pokrojone dymki i szalotkę, a kiedy się zeszklą (nie mogą się przyrumienić), dołożyć do nich posiekany czosnek i smażyć przez 30 sekund. Dodać krążki chili (kilka można zostawić do dekoracji), wymieszać i smażyć przez kolejne 30 sekund. Dodać zieloną pastę curry, dokładnie wymieszać i smażyć przez 2 minuty.
Wlać 250 ml mleczka kokosowego, dokładnie połączyć i doprowadzić do wrzenia. Wrzucić groszek świeży lub mrożony (nie należy go wcześniej rozmrażać) i gotować przez 3 minuty. Dołożyć zamarynowane kawałki ryby, delikatnie wymieszać, gotować przez 3 minuty, po czym ostrożnie odwrócić dorsza na drugą stronę. Wlać sos rybny, sok z limonki oraz pozostałe 250 ml mleczka kokosowego lub śmietankę kokosową, dołożyć pokrojone ziemniaki oraz posiekaną kolendrę i posiekany szczypior, delikatnie wymieszać i trzymać na ogniu jeszcze przez 3-4 minuty. Ziemniaki muszą się zagrzać. Ryba powinna zacząć się rozpadać, groszek powinien pozostać jędrny i chrupiący.

Podawać od razu. Dekorować listkami kolendry oraz krążkami chili.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Bezmleczne, Dania rybne, Gulasze i inne dania jednogarnkowe, Obiady i kolacje, Ryby i owoce morza, Wytrawne | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | 8 Komentarzy

Bardzo wilgotne kakaowe ciasto na zsiadłym mleku

Przyszedł wraz z początkiem września. Wkroczył z przytupem i wygląda na to, że rozgościł się na dobre. Świat za oknem zasnuł mgłą, pokolorował wszystkimi odcieniami szarości, podlał litrami deszczu, a na koniec zgasił większość świateł. Przykrył nas kocem, przyodział w grube skarpety, w dłoń wcisnął książkową cegłę i włączył smutną do bólu trzewi muzykę. Usiadł naprzeciw z kubkiem ciepłej herbaty i obserwuje, jak znosimy jego obecność.

Ten Czas…

Przez kilka dni karmiłam go szarlotką. Dyskutowaliśmy o nowo obejrzanych filmach, zasłuchiwaliśmy się muzyką Abla Korzeniowskiego, pożyczaliśmy sobie książki. Ja piekłam jabłka, a on suszył moje kalosze, palto i parasol. Z czasem nasze rozmowy stawały się krótsze, a posiłki zaczęliśmy jadać oddzielnie. Sama suszyłam palto, a on sam piekł sobie jabłka. Oglądaliśmy zupełnie inne filmy. Słuchaliśmy zupełnie różnej muzyki. Kłótniom nie było końca. Któregoś wieczoru zabrałam mu koc i kubek na herbatę, dając wyraźnie do zrozumienia, żeby obrał kierunek: „drzwi”. Nic z tego. Przykrył się zebranymi na zewnątrz liśćmi, a herbatę zaczął siorbać z łupiny po kokosie. Nawet jemu nie w smak było wyściubianie nosa z czerech ścian na dłużej, niż było to konieczne… Zrobiło mi się go żal. Bo przecież to nie jego wina, że jest, jaki jest. Potrafi być, i owszem, przyjemniejszy i bardziej pogodny, ale kto z nas nie ma humorów…

Wczoraj znowu obejrzeliśmy wspólnie film i jedliśmy razem ciasto. Takie domowe, co to zawsze pęknie z wierzchu. Wilgotne, jak obecny wrzesień. Idealne do jego herbaty. To, które tak często robiła kiedyś moja Mama.
Chyba będzie dobrze, chyba się dogadamy, chyba jakoś ułożymy sobie jesień we dwoje…

SKŁADNIKI:

Ciasto:

  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 500 ml zsiadłego mleka
  • 2/3 szklanki drobnego cukru trzcinowego
  • 3 duże jaja
  • 5 kopiatych łyżek kakao
  • 5 łyżek konfitury z czarnych porzeczek/wiśni lub powideł śliwkowych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 180 g masła
  • szczypta soli

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Polewa:

  • 4 łyżki śmietany 18%
  • 3 łyżki cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki masła

Konfitura morelowa, opcjonalnie:

  • 500 g moreli (waga bez pestek), pokrojonych na ćwiartki
  • 1 i 1/2 łyżki cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • laska wanilii

Dodatkowo:

  • masło do wysmarowania formy
  • mąka do oprószenia formy

WYKONANIE:
Ciasto:
Masło roztopić w rondelku, wystudzić.
Mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól oraz kakao przesiać do miski, dodać cukier, wymieszać, odstawić.
Jaja dokładnie wymieszać z zsiadłym mlekiem, najlepiej za pomocą rózgi kuchennej. Dodać wystudzone masło, wymieszać. Wlać do suchych składników i wymieszać drewnianą łyżką, do połączenia składników. Dodać konfiturę lub powidła, wymieszać.

Formę z kominem (o średnicy 24 cm) lub kwadratową blachę (o boku 24 cm) dokładnie wysmarować masłem i oprószyć mąką (dno, boki, komin), nadmiar mąki strzepać.
Gotowe ciasto przełożyć do formy, delikatnie wyrównać. Piec przez 65-75 minut w temperaturze 160°C (z termoobiegiem), najlepiej nieco poniżej środkowej półki piekarnika.

Upieczone ciasto lekko przestudzić w formie, po czym ostrożnie oddzielić je od niej nożem, wyjąć (można odwrócić je spodem do góry) i wystudzić całkowicie na kratce.

Polewa:
Śmietanę przełożyć do rondelka, dodać cukier i zagotować, ciągle mieszając. Kiedy cukier się rozpuści, dodać kakao i dokładnie wymieszać rózgą kuchenną. Dodać masło i gotować jeszcze przez 2 minuty, ciągle mieszając. Gotową polewę zdjąć z ognia i wystudzić.
Zimną polewę dokładnie wymieszać i oblewać nią obficie wystudzone ciasto. Odstawić do lekkiego stężenia.

Ciasto kroić na porcje i podawać. Ja zaserwowałam je z ciepłą domową konfiturą morelową (przepis poniżej).

Konfitura morelowa:
Wodę wlać na patelnię, dodać cukier, wymieszać i zagotować. Wrzucić morele, dodać sok z cytryny, ziarenka z laski wanilii oraz pustą laskę, wymieszać i gotować na wolnym ogniu, rzadko mieszając, aż owoce się rozpadną i konfitura zgęstnieje (około 40 minut).
Wystudzoną konfiturę przechowywać w słoiczku w lodówce, do 5 dni.

SMACZNEGO!

Opublikowano Babki, babeczki i muffiny, Boże Narodzenie, Ciasta ucierane, Desery | Otagowano , , , , , , , , , , , | 10 Komentarzy

Kanapka podwójnie pomidorowa

Póki smakują latem, póki w miąższu ukryte późne zachody słońca, ciepłe deszcze i upalne powietrze, póki skórka lśni blaskiem pokreślonego błyskawicami sierpniowego nieba, póty niczego więcej do kulinarnego szczęścia mi nie potrzeba.

Pomidory. Te pachnące i soczyste. Te, od których w tym roku uginały się krzaki na grządkach mojej Mamy. Te, które zazieleniły się na Podkarpaciu, a zaczerwieniły na moim warszawskim parapecie. Tak bardzo będzie mi ich brak…

Ale jeszcze są, jeszcze można się nimi cieszyć i robić takie mocno „niewyględne”, ale za to jakże pyszne kanapki. Pamiętam, kiedy zobaczyłam po raz pierwszy Melissę Clark zajadającą taką kanapkę nad zlewem. Uśmiałam się do łez, po czym pobiegłam do kuchni, aby przyrządzić sobie identyczną. Było grubo po północy. Opiekłam chleb, wtarłam w niego czosnek i pomidorowy miąższ, nakroiłam pomidorowych i cebulowych plastrów, nałożyłam pół słoika majonezu, złożyłam wszystko w jedną, gigantyczną, „papulatą” całość, zawisłam nad zlewem i już, już miałam się w to wgryźć…, kiedy nagle w kuchni pojawił się Małżon.

– A jeszcze pół minuty temu chrapał, że się ściany trzęsły… – pomyślałam.

15 minut później wisieliśmy nad zlewem oboje…

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE*:

  • 4 duże kromki pszennego lub pszenno-żytniego chleba na zakwasie (o zwartym miękiszu, bez dużych dziur), każda o grubości ok. 1 cm
  • 1 bardzo dojrzały i bardzo miękki pomidor średniej wielkości, przekrojony wszerz na pół
  • 1 duży dojrzały i jędrny pomidor, pokrojony na grube plastry
  • 1/2 średniej wielkości cebuli, pokrojonej w cienkie piórka lub talarki
  • 1 gruby ząbek czosnku, przekrojony wszerz na pół
  • majonez
  • oliwa
  • sól morska
  • pieprz

WYKONANIE:
Na spodzie piekarnika ustawić żaroodporną miseczkę (lub metalową foremkę) z wodą. Włączyć piekarnik i nagrzać go do temperatury 200°C.

Kromki chleba ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika (nie wyjmować miseczki z wodą) i piec przez 7-8 minut. Chleb powinien się lekko zrumienić**.
Wyjąć z piekarnika. Ciepłe kromki zdjąć z blachy i w każdą, z jednej strony, dokładnie wetrzeć czosnek (1/2 ząbka czosnku na 2 kromki).
Natarte czosnkiem kromki polać odrobiną oliwy, po czym wetrzeć w nie cały miąższ bardzo dojrzałego i miękkiego pomidora. W dłoni powinna zostać nam tylko pomidorowa skórka.

Na dwie kromki nałożyć po kilka plastrów pomidora oraz cebulę. Oprószyć solą morską oraz świeżo zmielonym pieprzem.

Dwie pozostałe kromki posmarować grubą warstwą majonezu i przykryć nimi kanapki z pomidorem i cebulą. Mocno docisnąć. Kanapki można przekroić na pół.

Podawać.

* Według przepisu Melissy Clark

** Kromki chleba można zrumienić w opiekaczu.

Opublikowano Dania bezmięsne, Kanapki, Przystawki i przekąski, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , , | 17 Komentarzy

Kremowy waniliowy ryż na mleku z pieczonymi truskawkami

Zawsze z cynamonem, z górą cynamonu. Prawie zawsze z jabłkami. Najczęściej zapiekany w piekarniku. Tak zapamiętałam sobie ryż na mleku. A że kiedyś, dawno temu, cynamonu nie znosiłam, deser ów był dla mnie całkiem niemałym koszmarkiem. Dlatego tak bardzo lubiłam jeść go na polu – kury były przeszczęśliwe. Aż dziw bierze, że znoszone przez nie jajka nie pachniały piernikiem.

Tak było. Obecnie cynamon nie stanowi dla mnie żadnego problemu i szarlotkowy ryż wcinam ochoczo. Zapiekany, niezapiekany – kury nie mają na co liczyć. Korzenne przyprawy i jabłka zostawię jednak na jesień i zimę, a dzisiaj uraczę Was wersją z pieczonymi truskawkami, które ostatnio pojawiły się na blogu. Pyszności, polecam!

P.S. Sposobów przygotowywania ryżu na mleku jest kilka, każdy dobry. Można robić go na podobieństwo risotto – z okrągłego, kleistego ryżu, wlewając mleko stopniowo w trakcie gotowania. Można obgotować ryż w wodzie, po czym zalać go mlekiem lub śmietanką i gotować do miękkości i uzyskania gęstej, kremowej konsystencji. Można też chwycić dowolny ryż długoziarnisty i gotować go powoli i cierpliwie w dużej ilości pełnotłustego mleka z odrobiną śmietanki.
Jako że nie miałam na stanie ryżu arborio, pierwszy sposób odpadł w przedbiegach. Nie chciałam też wydłużać sobie pracy, nie w smak było mi obgotowywanie, odcedzanie i dogotowywanie, więc i druga metoda poszła w odstawkę. Została trójka. Najczęściej zostaje mi trójka…

SKŁADNIKI NA 4-6 PORCJI:

Ryż:

  • 1 szklanka długoziarnistego białego ryżu lub ryżu arborio
  • 900 ml pełnotłustego mleka
  • 200 ml śmietanki kremówki 30%
  • 3 łyżki cukru
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • szczypta soli

Truskawki:

  • 1/2 kg jędrnych truskawek
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 i 3/4 łyżki octu balsamicznego
  • ziarenka z 3/4 laski wanilii

WYKONANIE:
Truskawki:
Truskawki umyć i dokładnie osuszyć. Usunąć szypułki. Przełożyć do miski.

W miseczce połączyć ze sobą ocet balsamiczny i ziarenka wanilii.

Do truskawek wlać ocet z wanilią, dodać cukier i dokładnie wymieszać, uważając, aby nie uszkodzić truskawek.

Tak przygotowane owoce przełożyć do naczynia żaroodpornego. Truskawki powinny być rozłożone dosyć luźno, wąskimi czubkami do góry.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C. Piec przez 30 minut.

Ryż:
Mleko i śmietankę wlać do dużego rondla o grubym dnie. Dodać cukier, wanilię i sól, wymieszać. Postawić na średnim ogniu i doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia. Ciągle mieszając mleko w rondlu, powoli wsypywać do niego ryż. Postawić na małym ogniu i zagotować, cały czas mieszając. Gotować na wolnym ogniu, bardzo często mieszając, przez około 30 minut.

Ryż musi zmięknąć i mocno zgęstnieć (należy uważać, aby się nie przypalił), ale nie powinien wchłonąć płynu do końca.

Podawać od razu z ciepłymi pieczonymi truskawkami.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Desery, Kasza i ryż, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , , , | 8 Komentarzy

Truskawki pieczone z octem balsamicznym i wanilią

Pożegnanie z truskawkami…

Pyszny i prosty pomysł na owocowy deser, dodatek do owsianki, puddingu, ryżu, budyniu czy lodów.

Polecam!

SKŁADNIKI:

  • 1/2 kg jędrnych truskawek
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 i 3/4 łyżki octu balsamicznego
  • ziarenka z 3/4 laski wanilii

WYKONANIE:
Truskawki umyć i dokładnie osuszyć. Usunąć szypułki. Przełożyć do miski.

W miseczce połączyć ze sobą ocet balsamiczny i ziarenka wanilii.

Do truskawek wlać ocet z wanilią, dodać cukier i dokładnie wymieszać, uważając, aby nie uszkodzić truskawek.

Tak przygotowane owoce przełożyć do naczynia żaroodpornego. Truskawki powinny być rozłożone dosyć luźno, wąskimi czubkami do góry.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C. Piec przez 30 minut.

Podawać ciepłe, np. z bezikami, pokruszonymi ciasteczkami owsianymi, kleksem jogurtu czy bitej śmietany lub jako dodatek do ryżu, owsianki, budyniu czy lodów.

SMACZNEGO!

 

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Bezmleczne, Desery, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Placuszki z truskawkami i serem ricotta

Powietrze przestało się ruszać i można je dotknąć. Jest lepkie niczym miód. Obliżę palce… Smakuje ciepłym deszczem. Może ukroję dwa plasterki i podam na kolację? Zjem w nadziei, że z żołądka znajdzie drogę do płuc. Potem usiądę i sprawdzając ciągle, czy puls w nadgarstku mam jeszcze wyczuwalny, poczekam na pierwsze grzmoty i błyskawice…

O! Już anioły beczki toczą! Powietrze mi zmokło, więc nici z tlenowej kolacji. Zjem placki. I po brzuchu się poklepię…

SKŁADNIKI NA OK. 15 PLACUSZKÓW:

    • 1 szklanka mąki pszennej tortowej (typ 450)
    • 2 łyżeczki cukru pudru
    • 3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
    • 2 żółtka
    • 2 białka
    • 200 g sera ricotta, osączonego na sicie z nadmiaru płynu
    • 70 g masła
    • 1/2 szklanki maślanki
    • szczypta soli
    • 180-200 g truskawek

(Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Dodatkowo:

  • rozgniecione widelcem truskawki z cukrem waniliowym i śmietaną, do podania
  • miód lub syrop klonowy, do podania
  • olej lub klarowane masło, do smażenia placuszków

WYKONANIE:
Masło roztopić, przestudzić.
Truskawki umyć, dokładnie osuszyć, usunąć szypułki i pokroić na małe, cienkie kawałki (duże mogą z placków wypadać).
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia oraz sodą, przesiać, odstawić.
Białka ubić z solą na sztywną pianę.
W misce umieścić ricottę, żółtka, cukier puder i cukier z wanilią. Zmiksować do dokładnego połączenia. Dodać maślankę i przestudzone masło, zmiksować. Wsypać mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą, dokładnie zmiksować. Ciasto powinno być gęste.

Do tak przygotowanego ciasta dodać pokrojone truskawki, ostrożnie wymieszać. Dodać pianę z białek i delikatnie wmieszać ją do ciasta za pomocą szpatułki lub drewnianej łyżki.

Posmarowaną olejem lub klarowanym masłem patelnię (najlepiej teflonową lub żeliwną) mocno rozgrzać na średnim ogniu. Zmniejszyć ogień. Na patelnię kłaść po 1-1,5 łyżki ciasta na placek, delikatnie rozpłaszczyć i smażyć po 2-2,5 minuty z każdej strony, na złoty kolor.
(Uwaga! Placki muszą mieć czas, aby na patelni lekko wyrosnąć i usmażyć się w środku – należy je smażyć na małym ogniu. Zbyt mocny ogień sprawi, że placuszki przypalą się z zewnątrz, a w środku pozostaną surowe.)
Przed smażeniem każdej kolejnej porcji placków patelnię należy przecierać papierowym ręcznikiem i delikatnie smarować olejem lub masłem, najlepiej za pomocą pędzelka.

Podawać od razu po zdjęciu z patelni, z truskawkami w śmietanie i syropem klonowym lub miodem.

SMACZNEGO!

Opublikowano Desery, Naleśniki, racuchy, placki i bliny słodkie, Obiady i kolacje, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

Prosty placek z truskawkami i rabarbarem oraz truskawkowa bita śmietana

Placek, który szybko powstaje i jeszcze szybciej znika. Wypełniony po brzegi truskawkami i rabarbarem, pachnący wanilią, wilgotny i słodki, ale nie przesłodzony. Podawany lekko ciepły z truskawkową bitą śmietaną, jest deserem, co „nad poziomy wylata”. Idealny do popołudniowej herbaty.

Bardzo gorąco polecam!

SKŁADNIKI*:

Ciasto:

  • 6 łyżek miękkiego masła
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki cukru waniliowego
  • 1 duże jajo
  • ziarenka z 1/2 laski wanilii
  • 1 i 1/2 łyżeczki wódki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 szklanki maślanki
  • 1 szklanka rabarbaru, drobnych łodyg pokrojonych w plastry o grubości ok. 1 cm
  • 1 szklanka truskawek, pokrojonych w plastry

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Dodatkowo:

  • masło, do wysmarowania formy
  • mąka, do oprószenia formy

Truskawkowa bita śmietana:

  • 200 ml śmietanki kremówki 30% lub 36%, bardzo mocno schłodzonej
  • 4 duże truskawki
  • 3 łyżeczki dżemu truskawkowego lub konfitury truskawkowej
  • 1/2 łyżeczki cukru waniliowego

WYKONANIE:
Ciasto:
Mąkę, proszek do pieczenia, sodę oraz sól przesiać, wymieszać i odstawić.

Cukier i cukier waniliowy wymieszać ze sobą. Odłożyć jedną łyżeczkę na później, a resztę wsypać do miski.

Do cukru dodać miękkie masło oraz ziarenka wanilii i zmiksować do połączenia. Dodać jajo, zmiksować. Dodać wódkę, zmiksować. Dodać mniej więcej 1/3 mąki z proszkiem oraz sodą i dokładnie zmiksować. Ciągle miksując, wlać połowę maślanki, a kiedy składniki dokładnie się połączą, dosypać połowę pozostałej mąki. Miksować do połączenia. Wlać resztę maślanki, zmiksować. Wsypać ostatnią część mąki i miksować tylko do czasu, kiedy składniki dokładnie się ze sobą połączą. Powinno powstać gęste ciasto.

Żeliwną patelnię lub okrągłą metalową formę o średnicy 26-27 cm dokładnie wysmarować masłem i oprószyć mąką. Nadmiar mąki strzepać.

Ciasto przełożyć do formy. Wierzch wyrównać szpatułką.
Na ciasto wyłożyć rabarbar i truskawki, delikatnie docisnąć je do ciasta dłonią.
Owoce posypać odłożoną wcześniej łyżeczką cukru.

Wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika i piec przez 35-40 minut. Brzegi ciasta powinny się mocno zrumienić, wierzch lekko zezłocić.

Upieczone ciasto przestudzić w formie, dzielić na porcje i podawać.

Najlepsze lekko ciepłe, serwowane z dużą porcją truskawkowej bitej śmietany (przepis poniżej).

Truskawkowa bita śmietana:
Mieszadła miksera oraz miskę, w której ubijana będzie śmietana, wstawić na 15 minut do zamrażalnika.

Truskawki umyć, osuszyć, usunąć szypułki i bardzo dokładnie rozgnieść widelcem (lub zmiksować blenderem). Połączyć z dżemem i cukrem waniliowym.

Z zamrażalnika wyjąć miskę i mieszadła miksera.
Do miski wlać zimną śmietankę i miksować ją na najwyższych obrotach do czasu, aż bardzo mocno zgęstnieje (należy uważać, aby jej nie przebić). Dodać truskawki z dżemem i cukrem i miksować jeszcze przez minutę.
Do czasu podania przechowywać śmietanę w lodówce.

SMACZNEGO!

* Na podstawie: Food Network

 

Opublikowano Ciasta i ciastka z owocami, Ciasta ucierane, Desery | Otagowano , , , , , , , | 4 Komentarze

Kompot z rabarbaru

Napój dzieciństwa.
Latem lał się strumieniami, a obiad bez niego był niepełny.
Upłynniony smak czerwca, lipca i sierpnia chowany na zimę do słoików…

Kompot. Po prostu.

Dzisiaj rabarbarowy. Kwintesencja orzeźwienia.

SKŁADNIKI:

  • 650-700 g rabarbaru, pokrojonego na ok. 1,5 cm kawałki (łodyg nie należy obierać)*
  • 4,5 łyżki cukru trzcinowego
  • 1,5 l wody
  • sok z 1 limonki lub 1/2 cytryny
  • sok z 1/2 dużej pomarańczy
  • 6 goździków, opcjonalnie

Do podania, opcjonalnie:

  • plastry pomarańczy, cytryny lub limonki
  • świeża mięta lub tymianek
  • lód

WYKONANIE:
Rabarbar włożyć do dużego garnka. Dodać cukier, sok z limonki i pomarańczy, goździki oraz 125 ml wody. Wymieszać. Garnek postawić na umiarkowanym ogniu, doprowadzić do wrzenia i gotować przez 3 minuty, od czasu do czasu mieszając. Wlać resztę wody i ponownie doprowadzić do wrzenia. Gotować na wolnym ogniu przez 5-10 minut. Rabarbar powinien całkowicie zmięknąć i zacząć się rozpadać.

Kompot zdjąć z ognia, wystudzić i schłodzić przez noc w lodówce.
Rano przecedzić go przez sito (rabarbar dokładnie odcisnąć na sicie i wyrzucić).

Podawać mocno schłodzony, np. z plastrami pomarańczy lub limonki, listkami mięty lub gałązkami tymianku i lodem.

(Jeżeli lubicie ciepły kompot, wystarczy go lekko podgrzać w rondelku. Podawać np. z plastrem pomarańczy lub cytryny.)

SMACZNEGO!

* Polecam użyć mocno czerwonych łodyg rabarbaru – kompot będzie miał ładniejszy kolor.

 

Opublikowano Soki i napoje | Otagowano , , , , , , | 5 Komentarzy

Półkruche ciasto z rabarbarem i budyniem waniliowym

Był już w puddingu, był pod kruszonką, był w drożdżówkach i w lodach też już był… Dziś rabarbarowych tworów kulinarnych ciąg dalszy. Tym razem ten kwaśny gagatek, otulony słodkim waniliowym budyniem, schował się w maślanym półkruchym cieście.

Gorąco polecam!

SKŁADNIKI:
Ciasto:

  • 450 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 260 g masła, mocno schłodzonego
  • 1 jajo, prosto z lodówki
  • 3 żółtka, prosto z lodówki
  • 3-5 łyżek śmietany 18%, mocno schłodzonej
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Budyń:

  • 3 opakowania budyniu waniliowego (na 500 ml mleka), bez cukru
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • 1,3 l mleka 3,2 %
  • 125 g cukru

Oraz:

  • 600 g rabarbaru, pokrojonego na ok. 1,5 cm kawałki (nie trzeba go obierać)

Dodatkowo:

  • masło, do wysmarowania formy
  • cukier puder, do oprószenia ciasta

WYKONANIE:
Ciasto:
Mąkę pszenną, cukier puder, proszek do pieczenia oraz sól przesiać do miski. Wymieszać. Zimne masło zetrzeć na tarce o grubych oczkach, bezpośrednio do miski z mąką. Szybko rozetrzeć składniki między palcami tak, aby powstały drobne grudki. Dodać zimne jajo i żółtka oraz 3 łyżki śmietany i szybko zagnieść ciasto tak, aby tworzyło jedną całość. Nie wyrabiać dłużej, nie jest to potrzebne. (Jeżeli składniki nie będą chciały się zespolić, dodać czwartą i – w razie potrzeby – piątą łyżkę śmietany.)

Ciasto podzielić na dwie części. Każdą uformować w kulę, jedną dodatkowo spłaszczyć dłonią. Obie części ciasta owinąć szczelnie folią spożywczą i włożyć do lodówki na 1,5 godziny.

Dno i boki głębokiej formy o wymiarach 32×23 cm (lub nieco większej) dokładnie wysmarować masłem.

Po upływie 1,5 godziny wyjąć z lodówki spłaszczoną część ciasta, drugą część przełożyć w tym momencie do zamrażalnika (na ok. 20 minut).

Ciasto wyjęte z lodówki wyłożyć na stolnicę lub blat. Podsypując delikatnie mąką, szybko rozwałkować je na placek nieco większy niż forma, w której będzie się piekł.
Rozwałkowane ciasto przełożyć do formy. Dokładnie wyścielić nim dno oraz ok. 1 cm każdego z boków.
Spód ponakłuwać widelcem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C na 10 minut.

Budyń:
W czasie podpiekania spodu ciasta przygotować budyń.

Proszek budyniowy rozmieszać dokładnie w 400 ml zimnego mleka. Nie może być grudek.
Pozostałe 900 ml mleka przelać do dużego rondla o grubym dnie. Dodać cukier i wanilię, wymieszać, zagotować. Wrzące mleko zdjąć z ognia i od razu zacząć wlewać do niego rozpuszczone budynie. Mleko należy ciągle energicznie mieszać, a budynie wlewać powoli, cienkim strumieniem, aby uniknąć powstania grudek. Dokładnie wymieszany, gładki budyń postawić na małym ogniu i, ciągle mieszając, zagotować. Gotować przez chwilę i zdjąć z ognia.

Składanie i pieczenie ciasta:
Na gorący podpieczony spód ciasta wyłożyć rabarbar. Wylać na niego gorący budyń waniliowy, wyrównać i odstawić na 2-3 minuty.
Z zamrażalnika wyjąć drugą część ciasta i zetrzeć ją na tarce o grubych oczkach bezpośrednio na budyń.
Tak przygotowane ciasto wstawić do piekarnika nastawionego na 175°C i piec przez 40 minut.

Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić (budyń musi stężeć). Po wystudzeniu najlepiej wyjąć ciasto z formy i przełożyć na dużą tacę lub deskę.
Podawać oprószone cukrem pudrem.
Przechowywać w lodówce.

SMACZNEGO!

Opublikowano Ciasta i ciastka z owocami, Ciasta kruche i tarty słodkie, Desery | Otagowano , , , | 2 Komentarze