Zupa z pieczonym kurczakiem, kalafiorem, kurkami i pomidorami

Pyszna, pożywna zupa, która powstała z nagłej konieczności wyczyszczenia lodówki. Musiałam zużyć pokaźną porcję warzyw, kurki oraz resztki pieczonego dwa dni wcześniej kurczaka, więc wyszło na bogato.
Zazwyczaj robię w takich sytuacjach zapiekanki lub sałatki, ale tym razem na żadne z powyższych nie miałam ochoty. Padło na zupę. Tylko ona mogła pomieścić w swych czeluściach ciężarówkę jedzenia.

Polecam!

SKŁADNIKI NA OK. 8-10 PORCJI:

Na wywar:

  • resztki z jednego pieczonego kurczaka (korpus – można go podzielić na mniejsze części, skrzydła, skórki, kości, szyjka), obrane z mięsa; czyste, bez pozostałości innych części obiadu
  • 2 świeże skrzydełka kurczaka
  • 3 duże marchewki
  • 2 duże pietruszki
  • 4 cebulki dymki, tylko białe części, bez szczypioru
  • 3 ząbki czosnku
  • 4 liście laurowe
  • 8 ziaren ziela angielskiego
  • 10 ziaren czarnego pieprzu
  • 2 gałązki natki pietruszki
  • ok. 3 litry zimnej wody
  • sól

Dodatkowo:

  • resztki mięsa z pieczonego kurczaka (u mnie z połowy piersi i skrzydełek), porwane palcami na małe kawałki
  • 1 mały kalafior
  • 5 małych pomidorów
  • 200 g kurek
  • 1 łyżka klarowanego masła
  • 4 łyżki śmietany 18%
  • pęczek natki pietruszki
  • szczypior z dwóch cebulek dymek
  • sól, pieprz

WYKONANIE:
Wywar:
Wszystkie warzywa i nacie umyć, osuszyć.
Marchew i pietruszkę obrać, przekroić wszerz na 3-4 kawałki.
Czosnek obrać.

Do dużego garnka włożyć resztki pieczonego kurczaka i świeże skrzydełka, zalać je zimną wodą. Woda powinna dokładnie wszystko przykrywać. Garnek postawić na średnim ogniu. Kiedy woda zacznie wrzeć, należy natychmiast zmniejszyć ogień do minimum (wywar ma tylko delikatnie „pykać” na ogniu) i łyżką cedzakową bardzo dokładnie zebrać z wierzchu szumowiny (szumowiny wyrzucić). Jeżeli zajdzie potrzeba, należy zszumować wywar jeszcze raz, po kilku minutach.

Do zszumowanego wywaru dodać marchew, pietruszkę, cebulki dymki, czosnek, gałązki natki, liście laurowe, pieprz ziarnisty, ziele angielskie oraz  trzy szczypty soli.
Gotować na małym ogniu, bez przykrycia, przez godzinę. Przez cały czas gotowania resztki kurczaka i warzywa powinny być dokładnie przykryte wodą. Jeżeli wygotuje się zbyt dużo płynu, wywar należy uzupełnić zimną wodą.

Po godzinie gotowania wywar zdjąć z ognia, odczekać 5-6 minut i przecedzić go przez gęste sito do czystego garnka. Z resztek na sicie wybrać marchewkę, pietruszkę, czosnek oraz skrzydełka. Resztę wyrzucić.
Skrzydełka należy obrać z mięsa. Mięso odłożyć, trafi ono później do zupy wraz z resztkami mięsa z pieczonego kurczaka. Kości i skórę wyrzucić.
Marchewkę, pietruszkę i czosnek pokroić w plasterki. Odłożyć.

Zupa:
Pomidory umyć, sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i pokroić.
Kalafior podzielić na różyczki, umyć i osuszyć.
Szczypior i natkę umyć, osuszyć i drobno posiekać.
Kurki bardzo dokładnie oczyścić. Malutkie zostawić w całości, większe można pokroić.
Na patelni rozgrzać klarowane masło. Wrzucić kurki i smażyć na średnim ogniu, potrząsając co pewien czas patelnią, aż grzyby zaczną się lekko rumienić. Zdjąć z ognia.

Przecedzony gorący wywar postawić z powrotem na średnim ogniu. Dodać resztki mięsa z pieczonego kurczaka oraz mięso z ugotowanych w wywarze skrzydełek, różyczki kalafiora, pomidory, marchewkę, pietruszkę, czosnek oraz podsmażone kurki. Zagotować i gotować przez 2-3 minuty. Zdjąć z ognia.

Śmietanę zahartować kilkoma łyżkami gorącej zupy. Zupę dodawać stopniowo, po łyżce, ciągle mieszając. Dokładnie rozkłóconą śmietanę (nie może być grudek) dodać do zupy, wymieszać. Zabieloną zupę ponownie postawić na ogniu, dodać połowę posiekanej natki pietruszki, zagotować. Doprawić solą i pieprzem. Zdjąć z ognia.

Podawać z posiekaną natką pietruszki i szczypiorem.

SMACZNEGO!

Reklamy
Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Dania mięsne, Mięso drobiowe, Obiady i kolacje, Wytrawne, Zupy i buliony | Otagowano , , , , , , , , , , , | 2 Komentarze

Pieczony ziołowy kurczak podawany z winnym sosem jeżynowo-porzeczkowym i młodymi ziemniakami

Prowadząc codzienne obserwacje otaczającego mnie świata, coraz częściej zadaję sobie w myślach pytanie: „Cholera, ludzie, co wy macie w głowach?”.

Dziś rano mężczyzna z dwójką małych dzieci wbiegł na pasy tuż przed nadjeżdżający autobus. Na czerwonym świetle! Kierowca zdążył. Nic się nikomu nie stało. Pasażerowie dokonywali cudów, aby nie wpaść na przednią szybę podczas gwałtownego hamowania. Facet pognał z milusińskimi dalej, jak gdyby nigdy nic. Nawet się nie obejrzał. Wyglądał tak, jakby cała sytuacja wcale go nie obeszła, choć od tragedii dzieliły nas centymetry…

Kilka dni temu serce mi niemal stanęło, kiedy dwie gapiące się w telefon dziewczyny, uzbrojone w słuchawki, rzecz jasna, prawie weszły pod nadjeżdżający pociąg. Darłam się jak opętana, ale one nie słyszały. Ani mnie, ani pociągu. Ratunek nadszedł z rąk innego przechodnia, który po prostu szarpnął je za plecaki do tyłu. „Jezu!” – zakrzyknęły, po czym wybuchnęły śmiechem. Zaiste, radosna to była przygoda.

Są jeszcze rowerzyści. Ale nie, że wszyscy. Ci są wyjątkowi – nagrywają swoje przejażdżki trzymanym w jednej łapie telefonem. Wszak nową relację w InstaStory stworzyć trzeba! Nic nie widzą, nic nie słyszą, ale kręcą! Sens życia. Szanse na szybką reakcję, podobnie jak w samochodzie, zerowe. Pies, dziecko, kamień, auto, kto by się przejmował. Jak się wyłoży, to i filmik ciekawszy będzie. O!

Myślenie nie boli. Korzystajmy, ludziska! Szczególnie w sytuacjach, w których o bezpieczeństwo nie tylko naszych czterech liter się rozchodzi.

No, ulało mi się ździebeczko, ale po tym jak w drodze do pracy prawie zabił mnie rowerzysta z telefonem przed oczami, a chwilę później niemal wyleciałam przez szybę autobusu, powstrzymać się już dłużej nie mogłam. Teraz będzie już tylko przyjemnie. I smacznie. Wszak nic tak dobrze nie poprawia humoru, jak dobre jedzenie. Nieprawdaż? A taki soczysty ziołowy kurczak z chrupiącą skórką, polany winnym sosem jeżynowo-porzeczkowym, podany z ziemniakami i surówką, to potrafi cuda zdziałać. Jak bum cyk-cyk!

SKŁADNIKI NA 4-6 PORCJI:

Kurczak*:

  • 1 świeży kurczak zagrodowy (sprawiony, bez podrobów) o wadze ok. 1,4-1,5 kg
  • 1 duży pęczek natki pietruszki
  • 1 duży pęczek bazylii
  • 3 gałązki rozmarynu
  • 2 gałązki tymianku
  • 1 cytryna, wyszorowana i sparzona
  • 3 cm imbiru
  • 4 łyżki oliwy extra vergine
  • 2 plasterki masła, każdy o wadze ok. 20 g
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz

Wytrawny sos z czarnych porzeczek, jeżyn i czerwonego wina: 

  • 1 szklanka czarnych porzeczek, można użyć mrożonych
  • 3/4 szklanki jeżyn, można użyć mrożonych
  • 1/2 szklanki wytrawnego lub półwytrawnego wina
  • 1 szalotka
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 3 cm imbiru
  • szczypta soli
  • pieprz

Dodatkowo:

  • ok. 1,5 kg drobnych młodych ziemniaków, dokładnie umytych pod bieżącą wodą i ugotowanych
  • surówka z czerwonej kapusty pekińskiej, marchewek i jabłek

WYKONANIE:
Kurczak:
Kurczaka należy wyjąć z lodówki na ok. 1,5 godziny przed włożeniem go do piekarnika, aby zdążył ogrzać się do temperatury pokojowej.
Umyć go w zimnej wodzie i dokładnie osuszyć.

Natkę pietruszki i listki bazylii umyć, osuszyć i drobniutko posiekać. Zalać je na desce 2 łyżkami oliwy, obficie posolić, popieprzyć i bardzo dokładnie wszystko ze sobą przesiekać.

Wnętrze osuszonego kurczaka natrzeć obficie solą morską.

Bardzo ostrożnie odciągnąć skórę od obu piersi kurczaka. Najlepiej robić to, wkładając pod nią palce; na końcu można sobie pomóc małą lateksową szpatułką. Należy uważać, aby nie przerwać skóry.
Pod odciągniętą z obu piersi skórę wepchnąć posiekane z oliwą zioła. Tutaj również można sobie pomóc szpatułką. Na koniec wepchnąć pod skórę masło – po plasterku na każdą pierś.

Do wnętrza kurczaka włożyć przekrojoną na pół cytrynę, obrany i przekrojony wzdłuż na pół imbir oraz umyte i osuszone gałązki rozmarynu i tymianku.

Skórę z piersi ostrożnie naciągnąć (aby nadzienie nie wypłynęło), po czym zaszyć lub dokładnie zabezpieczyć wykałaczkami jamę brzuszną (oraz otwór po szyjce, jeżeli kurczak jest bez). Nóżki zebrać do środka i związać bawełnianym sznurkiem. Dodatkowo można też za pomocą sznurka zebrać skrzydełka, nada to kurczakowi ładniejszy kształt – sznurek poprowadzić od związanych nóżek przez przeguby skrzydełek i mocno związać na grzbiecie.

Tak przygotowanego kurczaka natrzeć resztkami ziół oraz 2 łyżkami oliwy, na końcu obficie oprószyć go solą.
Położyć go na jednym boku w  brytfance, najlepiej z rusztem – ruszt posmarować olejem, lub w delikatnie posmarowanym olejem naczyniu żaroodpornym. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220°C. Piec przez 5 minut. Przewrócić kurczaka na drugi bok i ponownie piec przez 5 minut. Przewrócić kurczaka na grzbiet (piersi ku górze) i piec bez przykrycia przez 60-70 minut. Skórka musi być mocno zrumieniona i chrupiąca.

Upieczonego kurczaka wyjąć z piekarnika i dać mu „odpocząć” przez 5-8 minut. Po tym czasie rozwiązać nóżki i skrzydełka, usunąć nić lub wykałaczki i dzielić na porcje**: podudzia, uda, piersi, skrzydełka; piersi kroić w plastry.

Porcje mięsa podawać z winnym sosem jeżynowo-porzeczkowym oraz dodatkami, wedle uznania. Ja proponuję Wam gotowane młode ziemniaki oraz surówkę z czerwonej kapusty pekińskiej, marchewek i jabłek.

Sos:
Świeże owoce dokładnie umyć i osuszyć (mrożonych nie rozmrażać).
Szalotkę i imbir obrać i posiekać w drobną kosteczkę.

W rondlu o grubym dnie rozgrzać masło. Dodać szalotkę oraz imbir, wymieszać i smażyć do czasu, aż szalotka się zeszkli (nie może się przyrumienić). Wlać wino, doprowadzić do wrzenia. Gotować na średnim ogniu do czasu, aż płyn zredukuje się o 1/3 objętości. Wrzucić świeże lub mrożone owoce, dodać cukier, wymieszać i gotować na wolnym ogniu, często mieszając. Kiedy owoce całkowicie się rozpadną i sos lekko zgęstnieje, dodać szczyptę soli i pieprz (pieprzu nie żałujcie). Zdjąć z ognia.

Gorący sos można przetrzeć przez sito i ponownie podgrzać przed podaniem. Ja tego nie robię, nie przeszkadzają mi pesteczki.

Podawać na ciepło, jako dodatek do pieczonych lub grillowanych mięs.

SMACZNEGO!

* Na podstawie przepisu Jamiego Olivera.

** Nie wyrzucajcie resztek kurczaka (kości, skórek, resztek mięsa, szyjki), można ugotować na nich pyszną zupę, a mięso wykorzystać do kanapek.

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Bezmleczne, Boże Narodzenie, Dania mięsne, Mięso drobiowe, Obiady i kolacje, Sosy wytrawne, Wielkanoc, Wytrawne | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | 1 komentarz

Wytrawny sos z czarnych porzeczek, jeżyn i czerwonego wina

Sąsiad wierci nieprzerwanie od 65 dni. Niemal zapomniałam, czym jest cisza. Wychodzę do pracy – wierci. Wracam – wierci. Sobota – wierci. Niedziela – wierci. Ponoć za dwa tygodnie kończy remont. Tak mówi. Zniosę. Chyba. Ale nie powiem, że nie ucieszyłoby mnie okrutnie, gdyby w tym momencie szlag mu trafił tę cholerną udarową wiertarkę!

Dobra, wylałam gorzkie żale, teraz czas na przyjemności. Mam dziś dla Was przepis na jeżynowo-porzeczkowy sos do mięsiwa, którym podbijecie niejedno podniebienie! Podany do soczystego pieczonego kurczaka, ech, niebo w gębie!

SKŁADNIKI:

  • 1 szklanka czarnych porzeczek, można użyć mrożonych
  • 3/4 szklanki jeżyn, można użyć mrożonych
  • 1/2 szklanki wytrawnego lub półwytrawnego wina
  • 1 szalotka
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 3 cm imbiru
  • szczypta soli
  • pieprz

WYKONANIE:
Świeże owoce dokładnie umyć i osuszyć (mrożonych nie rozmrażać).
Szalotkę i imbir obrać i posiekać w drobną kosteczkę.

W rondlu o grubym dnie rozgrzać masło. Dodać szalotkę oraz imbir, wymieszać i smażyć do czasu, aż szalotka się zeszkli (nie może się przyrumienić). Wlać wino, doprowadzić do wrzenia. Gotować na średnim ogniu do czasu, aż płyn zredukuje się o 1/3 objętości. Wrzucić świeże lub mrożone owoce, dodać cukier, wymieszać i gotować na wolnym ogniu, często mieszając. Kiedy owoce całkowicie się rozpadną i sos lekko zgęstnieje, dodać szczyptę soli i pieprz (pieprzu nie żałujcie). Zdjąć z ognia.

Gorący sos można przetrzeć przez sito i ponownie podgrzać przed podaniem. Ja tego nie robię, nie przeszkadzają mi pesteczki.

Podawać na ciepło, jako dodatek do pieczonych lub grillowanych mięs.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Bezmleczne, Dodatki do dań obiadowych, Sosy wytrawne | Otagowano , , , , , | 2 Komentarze

Koktajl porzeczkowy

Jeszcze mi wrzesień latem pachnie.
Swetry i skarpety nie wzięły szturmem szafy.
Herbata nie wyparła kawy.
Jeszcze nie czas na gulasze i zawiesiste zupy.
Jeszcze mnie sycą koktajle…

SKŁADNIKI NA 2-3 PORCJE:

  • 400 g czerwonych porzeczek
  • 2 małe banany
  • 1 szklanka zimnego jogurtu naturalnego
  • 10 listków mięty
  • 5 pokruszonych kostek lodu, opcjonalnie
  • szczypta gałki muszkatołowej

WYKONANIE:
Porzeczki oderwać od gałązek, umyć i osuszyć. Schłodzić.
Miętę umyć i osuszyć.
Banany obrać ze skórki i podzielić na mniejsze kawałki.

Zimne porzeczki umieścić w misie blendera lub w mikserze kielichowym. Dodać banany, gałkę muszkatołową, miętę oraz jogurt i zmiksować na gładki, gęsty koktajl. Do koktajlu można dodać pokruszony lód i wszystko zmiksować raz jeszcze na maksymalnych obrotach.
Natychmiast przelać do szklanek i podawać.
Jeżeli koktajl się rozwarstwi, wystarczy go energicznie zamieszać.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezglutenowe, Bezjajeczne, Desery, Koktajle mleczne, owocowe i warzywne, Soki i napoje, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Cynamonowy cobbler z jagodami i jeżynami, czyli owoce zapiekane pod ciastem

Chciało nam się ciasta z owocami. Takiego ciasta, przy którym człowiek się nie narobi, a efekt i smak jest. Padło na brytyjski cobbler. Wprawdzie są to owoce pod ciastem, a nie ciasto z owocami, ale nie przywiązujmy wagi do szczegółów.

Prosto, szybko i pysznie! Polecam!

SKŁADNIKI:

Ciasto:

  • 160 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 90 g masła
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią lub 2 łyżki cukru pudru i ziarenka z połowy laski wanilii
  • 160 ml śmietany 18%
  • szczypta soli

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Owoce:

  • 350 g jagód (czarnych borówek), można użyć mrożonych
  • 350 g jeżyn, można użyć mrożonych
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej w przypadku owoców świeżych (można ją pominąć); w przypadku owoców mrożonych 2 łyżki
  • skórka otarta z jednej limonki

Dodatkowo:

  • 1-1,5 łyżki cukru trzcinowego, do posypania ciasta
  • masło, do posmarowania formy
  • lody waniliowe, bita śmietana lub 200 g jogurtu typu greckiego dokładnie wymieszanego z 1,5 łyżeczki cukru pudru lub cukru z prawdziwą wanilią

WYKONANIE:
Ciasto:
Mąkę, cynamon i proszek do pieczenia przesiać do miski. Wymieszać z cukrem i solą. Dodać pokrojone w kostkę masło i wszystko rozetrzeć między palcami na kruszonkę. Dodać śmietanę i mieszać energicznie łyżką, aż składniki się połączą. Powinno powstać gęste ciasto. Odstawić.

Owoce:
Jagody i jeżyny umyć, osuszyć i przełożyć do miski (mrożonych owoców nie rozmrażać). Wymieszać z pozostałymi składnikami.

Cobbler:
Naczynie żaroodporne (u mnie prostokątne, o wymiarach 26×15 cm) dokładnie wysmarować masłem.
Przełożyć do niego owoce. Wyrównać. Na owoce wykładać łyżką ciasto (łyżkę zanurzać we wrzątku, aby ciasto zbytnio się do niej nie kleiło), tworząc kilka kleksów, w niedużych od siebie odległościach. Kleksy z ciasta lekko spłaszczyć łyżką i posypać cukrem trzcinowym.

Wstawić do nagrzanego do 200°C piekarnika. Piec przez 23-26 minut. Ciasto powinno się mocno zrumienić, a owoce pod ciastem bulgotać i „bąbelkować”.

Wyjąć z piekarnika. Podawać ciepłe, z gałką lodów waniliowych, bitą śmietaną lub jogurtem typu greckiego.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezjajeczne, Ciasta i ciastka z owocami, Ciasta ucierane, Desery, Kuchnia świata | Otagowano , , , , , , , , , | 4 Komentarze

Półkrucha tarta z serem ricotta i morelami

Dawno temu, kiedy zaczynałam przygodę z blogowaniem, uważałam, że dobry wpis, to wpis długi. Taki, w którym pojawi się jakiś wstęp, jakieś rozwinięcie i cudowna puenta na koniec.

Dobry wpis, tak uważałam kiedyś, nie mógł być też, za przeproszeniem, o przysłowiowej „dupie Maryny”. Żadne tam zalanie mieszkania przez sąsiada, zepsuta lodówka czy posolenie sobie rano kawy. Gdzie tam! Filozofia, ratowanie świata przed zagładą, literaturoznawstwo i kultura wysoka, o!

Po tygodniu blogowania mi przeszło. Błyskawicznie odkryłam, że krótkie teksty wcale nie są takie złe, a „dupa Maryny”, wcale nierzadko, okazuje się być bardziej interesująca niźli najnowsze teorie na temat wszystkiego arcyważnego.

Jednego jednak trzymam się kurczowo i na wieki wieków – żadnych mądrości na miarę Coelho! Katarzyno, strzeż się, strzeż! Czytanie o przeszywających duszę na wskroś, leczących rany przeszłości, promieniach zachodzącego słońca, czy błogo łaskoczących pęcinki kroplach porannej rosy, w których, jeśli dobrze patrzeć, można ujrzeć swoje prawdziwe ja, doprowadza cię do szału, więc nie skazuj na to innych! Amen!

Dlatego też, kiedy myśli ulatują daleko od ekranu komputera, a mózg rzęzi, próbując stworzyć w mojej głowie coś na podobieństwo mądrego zdania, daję sobie spokój i piszę tak: róbcie tę tartę, bo pyszna, że hej! Duszy Wam nie uleczy, życia Wam nie odmieni, ale Wasze kubki smakowe będą miały niebywałą frajdę!

SKŁADNIKI:

Ciasto:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 140 g masła, mocno schłodzonego
  • 45 g smalcu, mocno schłodzonego
  • 2 żółtka*, prosto z lodówki
  • 3-4 łyżki śmietany 18%, mocno schłodzonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Nadzienie serowe:

  • 750 g sera ricotta, dokładnie osączonego na sicie z nadmiaru płynu (można też odcisnąć go w ściereczce lub gazie)
  • 100 g drobnego cukru + 25 g cukru z prawdziwą wanilią lub 125 g drobnego cukru i ziarenka z jednej laski wanilii
  • 2 małe jaja
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
  • skórka otarta z jednej sparzonej i wyszorowanej cytryny lub pomarańczy
  • szczypta soli

(Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Dodatkowo:

  • 3-4 łyżki konfitury morelowej
  • 500 g moreli (waga z pestkami)
  • 1 małe jajo roztrzepane z 1 łyżką mleka, do posmarowania wierzchu ciasta
  • masło do wysmarowania formy

WYKONANIE:
Ciasto:
Mąkę pszenną, cukier puder oraz proszek do pieczenia przesiać do miski. Dodać mąkę krupczatkę i sól. Wymieszać. Zimne masło oraz smalec zetrzeć na tarce o grubych oczkach bezpośrednio do miski z mąką. Szybko rozetrzeć składniki między palcami tak, aby powstały drobne grudki. Dodać zimne żółtka i 3 łyżki śmietany i szybko zagnieść ciasto tak, aby tworzyło jedną całość. Nie wyrabiać dłużej, nie jest to potrzebne. (Jeżeli składniki nie będą chciały się zespolić, dodać jeszcze jedną łyżkę śmietany.)

Ciasto podzielić na dwie części, jedną nieco większą od drugiej. Każdą uformować w kulę, spłaszczyć dłonią, owinąć szczelnie folią spożywczą i włożyć do lodówki na co najmniej godzinę.

Formę na tartę o średnicy 26-28 cm, najlepiej z wyjmowanym dnem, wysmarować masłem.

Na oprószoną mąką stolnicę wyjąć schłodzoną większą część ciasta i, podsypując delikatnie mąką, szybko rozwałkować je na cienki, okrągły placek o średnicy ok. 35 cm.
Nawinąć na wałek i przenieść do przygotowanej formy. Wyłożyć ciastem dno i boki formy. Odciąć kawałki wystające poza formę**, a spód ponakłuwać widelcem. Całość ciasta dokładnie przykryć papierem do pieczenia. Na papier wysypać groch, fasolę, ryż lub specjalne ceramiczne kulki do obciążania kruchych ciast (dzięki temu ciasto nie będzie się podnosić w trakcie pieczenia) i wstawić do nagrzanego do 190°C piekarnika. Piec przez 1o minut.

W tym czasie przygotować drugą część ciasta.
Ciasto wyjąć z lodówki na oprószoną mąką stolnicę i, podsypując delikatnie mąką, rozwałkować je na cienki, okrągły placek o średnicy ok. 30-35 cm. Z ciasta wycinać kieliszkiem kółeczka i kilka pasków o szerokości około 0,5 cm. Z pasków zapleść jeden długi warkoczyk lub kilka krótszych.

Nadzienie serowe:
Osączony serek ricotta umieścić w misce, dodać pozostałe składniki i krótko zmiksować (tylko do połączenia).

Morele umyć, osuszyć, pokroić na ćwiartki.

Tarta:
Podpieczone ciasto wyjąć z piekarnika, zdjąć papier wraz z obciążeniem.
Spód ciasta posmarować konfiturą morelową. Na konfiturę wylać połowę masy serowej. Na serze układać ćwiartki moreli. Zalać drugą połową sera.

Dekorować kółeczkami z ciasta, układając je obok siebie, po obwodzie, zaczynając od brzegu. Ranty ciasta dekorować warkoczykami. Warkoczyki dobrze przykleić do brzegów ciasta (brzegi można posmarować roztrzepanym z mlekiem jajkiem).

Kółeczka oraz warkoczyki z ciasta posmarować roztrzepanym z mlekiem jajkiem.

Wstawić do nagrzanego do 190°C piekarnika, piec 10 minut, obniżyć temperaturę do 175°C i piec jeszcze przez 30 minut. Jeżeli w trakcie pieczenia ciasto zacznie się mocno rumienić, przykryć je luźno folią aluminiową i piec dalej. W trakcie pieczenia pod formę warto jest podłożyć arkusz papieru do pieczenia – unikniecie zabrudzenia piekarnika, jeżeli sok z owoców zacząłby wypływać z wnętrza ciasta.

Upieczoną tartę wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić w formie.

Wystudzoną tartę oprószyć cukrem pudrem. kroić na porcje i podawać.

Przechowywać w lodówce.

SMACZNEGO!

Białka można wykorzystać do zrobienia tarty z kiwi, miętą i bezą lub Pavlovej z truskawkami.

** Ciasto można także rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia lub po prostu wykleić nim przygotowaną formę.
Jeżeli zostanie Wam ciasto, możecie je przechowywać w lodówce przez tydzień lub zamrozić (maksymalnie na 3 miesiące) i użyć w przyszłości.

Opublikowano Ciasta i ciastka z owocami, Ciasta kruche i tarty słodkie, Desery, Serniki i serniczki pieczone | Otagowano , , , , , , | 7 Komentarzy

Makaron trottole z pieczonym kalafiorem, suszonymi pomidorami i cydrem

Danie, które jest tak pyszne, że zazwyczaj nie udaje mu się doczekać przełożenia na talerze. Skręcam ogień i w tym momencie widelce lądują w patelni. Wisimy nad kuchenką lub blatem i wydajemy z siebie co chwilę pomruki zachwytu. Jemy, a dosadniej, żremy, jakbyśmy makaronu w życiu na oczy nie widzieli lub nigdy wcześniej go nie próbowali.

Róbcie i donoście, czy i Wy nie potrafiliście przy nim nad sobą zapanować.

Polecam!

SKŁADNIKI NA 3-4 PORCJE:

  • 300 g makaronu trottole
  • 1 mały kalafior
  • 1 szalotka
  • 100 g suszonych pomidorów
  • 25 g sera pecorino
  • 3 łyżki oliwy/oleju spod suszonych pomidorów lub oliwy extra vergine
  • 1 łyżka klarowanego masła
  • 1 łyżka masła
  • 1/3 szklanki cydru, najlepiej wytrawnego
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 gałązki tymianku
  • 1 łyżeczka białego pieprzu
  • sól

Dodatkowo:

  • 10-15 g sera pecorino, do podania
  • 1/2 limonki, do podania

WYKONANIE:
Szalotkę pokroić w drobną kostkę.
Suszone pomidory pokroić w cienkie paski.
Natkę pietruszki umyć, osuszyć i drobno posiekać. 1/4 odłożyć na później, do dekoracji dania.
Kalafior oczyścić, podzielić na drobne różyczki (u mnie wyszło ich 450 g), umyć i osuszyć. Dokładnie wymieszać z oliwą/olejem spod suszonych pomidorów lub oliwą extra vergine, białym pieprzem i trzema szczyptami soli.

Na dnie naczynia żaroodpornego położyć gałązki tymianku. Przykryć je doprawionym kalafiorem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez 20-30 minut. Kalafior powinien się przyrumienić i zmięknąć. Wyjąć z piekarnika, usunąć gałązki tymianku.

Pod koniec pieczenia kalafiora zacząć przygotowywać makaron i resztę dodatków.

Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody. Powinien być al dente. Odcedzić, zachowując 2 łyżki wody z gotowania.

Na dużej patelni rozgrzać zwykłe i klarowane masło. Dodać szalotkę i smażyć ją do czasu, aż się zezłoci (należy uważać, aby się nie przypaliła). Wlać cydr, dodać suszone pomidory, wymieszać i gotować do czasu, aż płyn odparuje. Dołożyć odcedzony makaron i upieczony kalafior, wymieszać i trzymać no ogniu przez minutę. Dodać natkę i świeżo starty ser pecorino. Wymieszać. W razie potrzeby doprawić solą. Zdjąć z ognia.

Wyłożyć na talerze. Posypać świeżo startym serem pecorino oraz posiekaną natką pietruszki. Skropić odrobiną soku z limonki.
Podawać od razu.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezmleczne, Dania bezmięsne, Makarony i kluski, Obiady i kolacje | Otagowano , , , , , , , , , , , | 2 Komentarze

Maślane drożdżówki z czarnymi porzeczkami, jeżynami i kruszonką

Obudziłam się dzisiaj z zakwasami mięśni prawego przedramienia.
Nie tańczyłam z hantlami.
Nie przeciągałam z nikim liny.
Nie siłowałam się na rękę.
Drożdżowe robiłam, o!

I prócz zakwasów mam też dwa ciasta i trzy rodzaje bułeczek. W tym mięciutkie i puchate maślane drożdżówki z czarnymi porzeczkami i jeżynami. Powiadam Wam, są tak pyszne, że warto dla nich i oba przedramiona zakwasić, a później, z brzusiem pełnym drożdżowego dobra, zabrać się za aktywność, dzięki której moglibyśmy się pochwalić znajomym w robocie, że udało nam się rozchodzić mięśnie rąk. Gdyby ktoś odkrył, co w tym celu robić należy, proszę o kontakt. Też bym chciała umieć „rozchadzać” nogami ręce!

SKŁADNIKI NA OK. 12-15 DROŻDŻÓWEK:
Ciasto:

  • 550 g mąki pszennej bułkowej (typ 650)
  • 25 g świeżych drożdży (lub 13 g drożdży suchych)
  • 270 ml mleka 3,2%
  • 1 jajo
  • 2 żółtka*
  • 80 g cukru trzcinowego
  • 120 g masła
  • szczypta soli

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Nadzienie:

  • 250 g czarnych porzeczek  (umytych, osuszonych, pozbawionych twardych ogonków)
  • 250 g drobnych jeżyn (umytych, osuszonych)
  • 6-7 łyżeczek mielonych migdałów lub bułki tartej (można pominąć)

Kruszonka:

  • 80 g mąki pszennej bułkowej (typ 650)
  • 50 g mąki krupczatki
  • 100 g zimnego masła
  • 45 g cukru trzcinowego
  • skórka otarta z 1/2 cytryny

Dodatkowo:

  • 1 żółtko* roztrzepane z 1 łyżką mleka, do posmarowania drożdżówek

WYKONANIE:
Ciasto:
Mąkę przesiać do miski. Dodać sól,  dokładnie wymieszać. Odstawić.
Do miseczki wkruszyć drożdże, zalać je połową mleka, dodać łyżkę cukru trzcinowego, lekko wymieszać i odstawić do podrośnięcia na około 20 minut (jeżeli używacie drożdży suchych, należy dodać je bezpośrednio do mąki).

Masło roztopić w rondelku i przestudzić.

Drugą połowę mleka roztrzepać z jajem, żółtkami i resztą cukru trzcinowego.

W mące zrobić wgłębienie, wlać do niego zaczyn, dodać wymieszane z jajami i cukrem mleko i wyrabiać ciasto ręką lub za pomocą miksera ze specjalnym hakiem do ciasta drożdżowego (na początku będzie klejące, tak ma być, nie należy dosypywać mąki), dodając stopniowo po 2 łyżki roztopionego masła. Każdą kolejną porcję masła dodawać dopiero wówczas, kiedy ciasto w całości wchłonie poprzednią.
Ciasto wyrabiać do momentu, aż będzie gładkie, elastyczne, łatwo będzie odchodziło od miski i ręki.

Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką lub wysmarowanej masłem dużej miski, przykryć lnianą ścierką lub folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5-2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią i wyjąć na oprószoną mąką stolnicę. Krótko wyrobić i (delikatnie podsypując mąką) rozwałkować na grubość ok. 1 cm.
Za pomocą szerokiej szklanki lub kubka (użyłam kubka o średnicy 10 cm) wycinać koła i układać je w sporych odstępach na wyłożonych papierem do pieczenia blachach. Resztki ciasta należy połączyć, rozwałkować i wyciąć kolejne drożdżówki.
Drożdżówki przykryć ścierką i pozostawić na 30 minut do wyrośnięcia.

Po tym czasie – za pomocą dna szklanki – zrobić w każdej drożdżówce dołek (przycisnąć szklankę mocno, niemal do samej blachy, ciasto ma być w tym miejscu cienkie). Do dołków wsypać po 1/2 łyżeczki mielonych migdałów lub bułki tartej (można pominąć) i nałożyć do nich, lekko dociskając, porcje porzeczek i jeżyn.

Przygotować kruszonkę.
Do miski przesiać mąkę pszenną, dodać mąkę krupczatkę, cukier oraz skórkę z cytryny. Wymieszać. Zimne masło zetrzeć na tarce o grubych oczkach bezpośrednio do miski z mąką.Wszystko szybko rozetrzeć między palcami na kruszonkę.

Za pomocą pędzelka każdą drożdżówkę (ciasto wokół nadzienia) posmarować roztrzepanym z mlekiem żółtkiem. Posypać obficie kruszonką.

Tak przygotowane drożdżówki piec przez ok. 12-18 minut, do mocnego zezłocenia ciasta, w piekarniku nagrzanym do 190°C.

Studzić na kratce.

SMACZNEGO!

* Białka można wykorzystać do zrobienia tarty z kiwi, miętą i bezą lub Pavlovej z truskawkami.

Opublikowano Bułki i bułeczki słodkie, Ciasta i ciastka z owocami, Ciasto drożdżowe słodkie, Desery, Pieczywo, Śniadania i podwieczorki | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Makaron abissine rigate z bobem i miętą

Kiedy żar leje się z nieba, jemy prosto: pomidory i makarony na sto sposobów, sałatki, surówki, kanapki, owoce sezonowe…
Powiem Wam w tajemnicy, że ja na tomatach i kluchach potrafiłabym i kilka lat przeżyć. Dzisiaj było spaghetti z sosem z pieczonych pomidorów, wczoraj penne z pomidorami i kalafiorem, a przedwczoraj, po raz kolejny tego lata, przepyszny makaron z bobem i miętą. W prostocie siła!

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:

  • 200 g makaronu abissine rigate (drobne muszelki)
  • 200 g bobu
  • 1/2 szklanki listków mięty
  • 1 i 1/2 łyżki klarowanego masła
  • sok z połowy limonki
  • sól, pieprz

Dodatkowo, opcjonalnie:

  • kawałek sera pecorino, do podania
  • listki mięty, do przybrania

WYKONANIE:
Bób umyć i osuszyć.
W garnku zagotować lekko osoloną wodę. Wrzucić bób i gotować go przez 3-4 minuty. Odcedzić i wrzucić na minutę do miski z zimną wodą i lodem lub obficie przelać bardzo zimną wodą, aby przerwać proces gotowania. Ponownie odcedzić, obrać ze skórki i odłożyć.
Miętę umyć, osuszyć i posiekać.

Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody. Powinien być al dente. Odcedzić, zachowując 2 łyżki wody z gotowania.

Na patelni rozgrzać klarowane masło. Wrzucić połowę mięty, wymieszać i smażyć  przez pół minuty. Dodać odcedzony makaron, sok z limonki, ugotowany bób, drugą połowę mięty i 2 łyżki wody spod makaronu, wymieszać i trzymać na ogniu jeszcze przez 1,5-2 minuty.
Doprawić do smaku świeżo zmielonym pieprzem i (w razie potrzeby) solą.

Wyłożyć na talerze. Posypać świeżo startym serem pecorino, dekorować listkami mięty.
Podawać od razu.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezjajeczne, Bezmleczne, Dania bezmięsne, Makarony i kluski, Obiady i kolacje, Wytrawne | Otagowano , , , , , | 2 Komentarze

Ciastka francuskie z truskawkami i borówkami

Chwilę mnie nie było. Dłuższą nawet. Dużo pracy, dużo nowych wyzwań, kilka podróży, krótki urlop, wielu lekarzy, mnóstwo leków i jeszcze więcej skutków ubocznych. Życie. Blog musiał leżeć odłogiem i czekać na lepsze czasy. I wiecie co? Myślę, że się doczekał.

Na dobry początek deser, który zrobicie w try miga.

SKŁADNIKI NA 6 CIASTEK:

  • 375 g ciasta francuskiego na maśle (arkusz), w temperaturze pokojowej (można użyć mrożonego, ale należy je wcześniej rozmrozić, najlepiej przez całą noc w lodówce)
  • 350 g truskawek
  • 250 g borówek amerykańskich
  • 4 łyżki płatków migdałowych
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

Dodatkowo:

  • 1 małe jajo roztrzepane z 1 łyżką mleka, do posmarowania ciasta
  • miód, do podania; opcjonalnie
  • gęsta, kwaśna śmietana do podania; opcjonalnie

WYKONANIE:
Truskawki umyć, osuszyć, odszypułkować i pokroić w plasterki.
Borówki umyć i osuszyć.

Arkusz ciasta francuskiego wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę lub pergamin. Podzielić go na 6 równych kwadratów.
Każdy kwadrat ponacinać w ten sam sposób: wzdłuż każdego boku, ok. 1 cm od brzegu ciasta, zrobić nożem długie nacięcia, tworząc ramkę, w której układane będą owoce. Nie należy przecinać ciasta, tylko naciąć je z wierzchu. Dzięki temu brzegi ciasta wokół owoców podniosą się w trakcie pieczenia.

Środek każdego kwadratu ponakłuwać widelcem.

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i położyć na niej kwadraty ciasta, w odstępach. W ramkach wyznaczonych przez nacięcia układać na każdym ciastku owoce: plastry truskawek (na zakładkę) oraz borówki. Owoce oprószyć cukrem z wanilią.
Brzegi ciasta dookoła owoców posmarować roztrzepanym z mlekiem jajkiem.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 210°C i piec do zrumienienia, przez ok. 12-15 minut.
Po wyjęciu z piekarnika przełożyć na kratkę i przestudzić.

Podawać ciepłe, np. z kleksem kwaśnej śmietany i miodem.

SMACZNEGO!

Opublikowano Bezmleczne, Ciasta i ciastka z owocami, Ciasto francuskie i półfrancuskie słodkie, Desery | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy