Eton Mess, czyli słodki truskawkowy bałagan z college’u w Eton

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Powstało na świecie kilka seriali, które śledziłam z zapartym tchem. Chodziłam po mrocznym lesie z „Robinem z Sherwood”, prowadziłam trudne śledztwa wraz z agentem Cooperem w tajemniczym „Miasteczku Twin Peaks”, razem z Fleischmanem wysiadłam na „Przystanku Alaska”, mdlałam, kiedy Colin Firth wychodził w mokrej koszuli z jeziora w „Dumie i uprzedzeniu”, wraz ze Scully i Mulderem z „Z Archiwum X” szukałam, gdzie ukryta jest prawda (bliżej mi było do Scully, ale za Mulderem i jego ufoludkami skoczyłabym w ogień), a kultowych „Przyjaciół” wałkuję non stop… Jeszcze dobrze nie skończę, zaczynam od nowa, a moja słabość do Rossa wciąż ta sama – gigantyczna…

Po drodze z Sherwood do Westeros zahaczałam też o wiele innych produkcji. Lepszych i gorszych, polskich i zagranicznych, krótszych i dłuższych… Nigdy jednak nie oglądałam seriali jak nawiedzona i nie budził się we mnie psychopata, kiedy nie mogłam obejrzeć kolejnego odcinka… Teraz, w całkiem dorosłym już życiu, nie miałabym nawet czasu na takie namiętne śledzenie jakiejś serii. Oglądam „Grę o tron”, zerknę na „Hannibala” i „House of Cards”, mój Mąż śledzi „Wikingów”, ale przyznam szczerze, że w fotel nic nas ostatnio nie wbiło… A może ja jestem zbyt wymagająca lub po prostu nie nadaję się już do oglądania seriali? Hmm…

Jest jednak pewien serial, który wybija się ponad wszystkie inne. Nad poziomy wylata wręcz! Nie przegapiłam (nie wyobrażam sobie nawet, że mogłabym) ani jednego odcinka, kiedy leciał w polskiej telewizji, choć odcinki nadawane były o drugiej w nocy, a przed seansem byłam zawsze podekscytowana, jak przed pierwszą randką! Pisałam Wam ostatnio (klik), że udało mi się w końcu go zdobyć, co jest prawdziwym cudem, i obiecałam, że zdradzę, cóż to za tajemniczy serial, którego tytułu, tak jak sądziłam, nikt nie odgadł…

Otóż, Moi Drodzy, nie jest to produkcja piękna i przyjemna. Nie ma w niej spektakularnych efektów specjalnych, zapierających dech w piersiach kostiumów i scenografii, a i przystojniaków, po których śmierci można by wylewać w internetach morze łez i być przez tydzień w „fejsbukowej” żałobie, też brak… Jest za to genialne aktorstwo, niesamowicie mroczny klimat, cała gama zwyrodnialców i psychopatów oraz pewna pani detektyw i pewien genialny psycholog….

wire-in-the-blood

„Żądza krwi” (tytuł oryg. „Wire in the Blood”, trailer KLIK) to brytyjski serial tworzony w latach 2002-2008. Główni bohaterowie serialu: psycholog kliniczny – dr Tony Hill (genialny, ba, przegenialny i przeuroczy Robson Green) oraz detektyw – Carol Jordan (Hermione Norris), to postaci zaczerpnięte z doskonałych kryminałów znakomitej szkockiej pisarki, Val McDermid. Scenariusze kilku odcinków także oparte są na motywach jej powieści.

Cała historia zaczyna się w momencie, kiedy w angielskim miasteczku Bradfield dochodzi do serii brutalnych morderstw, a miejscowa policja ma ogromne problemy z ustaleniem sprawcy. Prowadząca śledztwo detektyw Carol Jordan, postanawia zaangażować w dochodzenie znakomitego psychologa i profilera, Tony’ego Hilla. Ekscentryczny, żyjący we własnym świecie pan doktor, spotykający się co tydzień z pacjentką – seryjną morderczynią, noszący dokumenty i kluczyki w niebieskiej reklamówce, zostaje chłodno przyjęty przez kolegów Jordan. Jednak z biegiem czasu, kiedy jego wskazówki zaczynają okazywać się naprawdę pomocne, policjanci zaczynają darzyć go coraz większą sympatią i zaufaniem.

W każdym następnym odcinku Hill i Jordan (od czwartego sezonu miejsce Jordan zajmuje detektyw Alex Fielding) próbują rozwikłać kolejną kryminalną zagadkę, a widz siedzi przed ekranem jak zahipnotyzowany. Ostrzegam, nie jest to serial dla widzów nadmiernie wrażliwych, szukających ciepłych i romantycznych scen. Jest brutalnie i paskudnie, a gama seryjnych morderców jest naprawdę szeroka. Mnie zawsze interesowała mroczna strona ludzkiej psychiki, pracę magisterską pisałam na temat systemu wartości morderców osadzonych w kilku polskich zakładach karnych, więc to serial dla mnie stworzony.

Skoro jestem przy genialnym brytyjskim thrillerze, to i kulinarna propozycja na dzisiaj musi być brytyjska i genialna. Z krwistym elementem dodatkowo!
Przed Wami, znany już w XIX wieku, słodki truskawkowy bałagan podawany na dorocznych rozgrywkach krykieta w Eton College, czyli Eton Mess. Krwistoczerwone truskawki, bita śmietana i pokruszone bezy – doskonały deser na lato!

P.S.1. Seria książek Val McDermid o Carol Jordan i Tonym Hillu została wydana w języku polskim. Jeżeli lubicie kryminały, gorąco zachęcam do ich przeczytania.

P.S.2. Tytułu nikt nie zgadł, ale często w Waszych propozycjach pojawiała się „Gra o tron”. Jest pewna rzecz, która łączy oba te seriale. Główny aktor „Żądzy krwi”, cudowny Robson Green, i pewien aktor z „Gry o tron” tworzyli w połowie lat 90. ubiegłego wieku lekko obciachowy, lekko prześmiewczy – ale wokalnie całkiem niezły – bardzo znany na Wyspach duet muzyczny! Miałam ubaw po pachy, kiedy to odkryłam, KLIK 😀 
Po prawej dr Tony Hill, a po lewej? Poznajecie pana po lewej? Toż to Bronn (Jerome Flynn) we własnej osobie 😀 Cudowne!
A tu jest jeszcze lepiej, KLIK 😀 Koniecznie obejrzyjcie do końca!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

SKŁADNIKI NA 6 PORCJI*:
900 g truskawek
500 ml śmietanki kremówki 30%, mocno schłodzonej
70 g małych lub średniej wielkości białych bezików
2 łyżki soku z granatu, opcjonalnie
2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

WYKONANIE:
Truskawki umyć, pozbawić szypułek, pokroić na mniejsze kawałki (może być kostka, ćwiartki, plastry – obojętne), przełożyć do miski, zasypać cukrem z wanilią, dodać sok z granatu, wymieszać i odstawić na 5 minut, aby truskawki puściły sok.

Beziki pokruszyć tak, aby powstały i duże, i mniejsze kawałki oraz trochę bezikowego pyłu. Można też kilka malutkich zostawić w całości.

Bardzo mocno schłodzoną śmietankę kremówkę ubić do zgęstnienia (nie na sztywno).

Do bitej śmietany dodać 2/3 pokruszonych bezików oraz 1/2 truskawek. Wymieszać. Pozostałe truskawki i beziki posłużą do tworzenia warstw deseru i dekoracji.

Na dno pucharków lub miseczek nakładać porcję truskawek, posypać odrobiną kruszonych bezików, przykryć śmietaną. Warstwy można powtórzyć. Dekorować truskawkami i bezikową kruszonką lub całymi bezikami. Niczego nie należy wyrównywać, układać ze starannością, bałagan, to bałagan… 😉
Podawać od razu.

SMACZNEGO!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

* Na podstawie przepisu Nigelli Lawson

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezy, beziki i ciasta bezowe, Desery, Kuchnia świata i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Eton Mess, czyli słodki truskawkowy bałagan z college’u w Eton

  1. ladylaurabloq pisze:

    Uwielbiam ,jak mam truskawki to jemy go często ,za często…

  2. Lolanta pisze:

    Jeny, taki wstęp zrobiłaś, że aż sama z zapartym tchem czekałam na odpowiedz: co to za serial. Nie znam zupełnie, nigdy w życiu nie słyszałam o nim, ale skoro mówisz, że taki dobry… 😉
    I… o matko! Blond Bronnek 😀 😀 Taki romantyczny 😉

  3. Storyland14 pisze:

    Uwielbiam truskawki a Eton mess jest bardzo lubiany tutaj na wyspie, ja zjem z radością ale bez bezy 🙂

    • Kaaisa pisze:

      Ja za truskawkami nie przepadam i bardzo często zastępuję je malinami lub jeżynami 🙂 U mnie bezy muszą być, ale za to obejdę się bez bitej śmietany i najczęściej jem Eton Mess z jogurtem 🙂

  4. moje ulubione smaki – mniam 😛

  5. wedelka pisze:

    Deser uwielbiam. Taka mini pavlova w pucharku 🙂 A z teledysku się uśmiałam 🙂 Nie wiedziałam, że aktor grający Bronna śpiewał w zespole 😉

    • Kaaisa pisze:

      Ja też bardzo go lubię, a za pavlovą przepadam 🙂

      Co do teledysku, miałam ubaw po pachy, ale są i lepsze, z układem choreograficznym 😀 Na przykład ten: https://youtu.be/iBKyLjvrmg8 😀 Oni też mieli ubaw po pachy, jak widać 😀 Chyba nawet dorzucę ten link do wpisu…

  6. Nie da rady, kremówka… Na mój odchudzający się brzuch nie pomoże. 🙂

  7. gosiajakacka pisze:

    Kurczę, a ja go nie tylko nie robiłam, ale nawet nigdy nie jadłam. Coś mi nie po drodze z wszelkiego rodzaju deserami. Chyba dlatego właśnie, że zbyt łatwo zjeść ich za dużo, a ja muszę chociaż jakieś pozory zachowywać ;P No ale może jednak zrobię, bo tak jakoś skusiłaś mnie jednak 🙂
    Co do seriali, obejrzałam kiedyś całą pierwszą serię i kawałek drugiej amerykańskiego serialu „Heart of Dixie”, bo był słodki, zabawny i taki trochę nierealny z tym jego idealnym amerykańskim małym miasteczkiem. Teraz oglądam od czasu do czasu seriale kryminalne, ale nie nałogowo i nieregularnie. Nie mam na to czasu, to raz, a i życia mi trochę szkoda, bo bardzo łatwo się w takich sztucznych rzeczywistościach zatracić wydaje mi się.

    • Kaaisa pisze:

      Próbuj, Gosiu, bo zacny to deser. I spocić się przy jego wykonywaniu nie sposób 😉

      Co do seriali, to zatraciłam się przez 30 lat mego życia tylko w tym jednym, o którym powyżej, więc chyba nie jest źle… Resztę oglądałam/oglądam bez wielkiego szaleństwa. Jeśli mam czas i ochotę, to zerknę, jeżeli mam coś ciekawszego do roboty lub czasu mi brak, nie zerkam. Proste 😀

  8. eton mess lubie ale staram sie unikac deserow. Tak bardzo staram sie ze wczoraj popelnilam cudny sernik. Dzis juz znikl ale na szczescie mialam sie z kim podzielic zeby nie bylo! 🙂 A serial sprawdze, oj tak! Dzieki 😉

  9. Deser pycha, co tam kalorie 😉
    Serialu nie znam, bo od lat nie oglądam telewizji. Jako dziecko byłam skazana na tv niemal 24 h na dobę, bo moi rodzice zaczynali dzień od włączenia telewizora, a kończyli jego wyłączeniem. Pilotem rządziła mama i z wszystkich wymienionych tytułów znam tylko „Dumę i uprzedzenie” oraz „Przystanek Alaska”. Mroczniejsze klimaty to nie jej wrażliwość 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s