Puszyste placuszki jogurtowe

Pisałam coś wczoraj o powolnym jesiennieniu… Nieaktualne. Pani Jesień postanowiła zarzucić nieśpieszność i przed chwilą uderzyła w Warszawę wszystkim, co ma w swych mocarnych łapskach: szarością, ciemnością, chmurskami, zimnem, deszczem, wiatrem, piachem w oczy i błockiem po kolana. Znaczy: pizgawicą co się zowie! Drzewa mi za oknami okradła z listowia. Stoją teraz takie na wpół łyse i zdają się prosić o dokończenie dzieła zniszczenia, bo nie pasuje im taka „obszarpańcza” stylówka.

Czas przyzwyczajać oczy i liczniki do świetlnej iluminacji od szesnastej. I schować sandały. Po tym, co dziś zaszło, w przedpokoju zostaną jeno glan i kalosz. Ich jesień nie złamie, one zła się nie ulękną.

Dobra, wrześniowe końce świata wrześniowymi końcami świata, ale dziś miało być o plackach… Trochę mi się tematy rozjeżdżają. Wybaczcie, wszystko wina pogody (zawsze można zwalić na pogodę, zawsze!).
Placki więc. Jogurtowe. Pyszne. Puszyste. Znikają w try miga. I dobrze robią na jesień. Polecam!

SKŁADNIKI NA OK. 12 PLACKÓW:

  • 300 g jogurtu naturalnego
  • 230 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 3 duże jaja
  • 2,5 łyżki cukru
  • 10 g cukru z prawdziwą wanilią lub ziarenka z jednej laski wanilii
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Dodatkowo:

  • świeże figi i borówki, do podania
  • syrop klonowy lub miód, do podania
  • olej, do smażenia placuszków

WYKONANIE:
Jaja dokładnie wymieszać w misce z jogurtem, szczyptą soli, cukrem i cukrem z wanilią (lub ziarenkami wanilii).

Mąkę, proszek do pieczenia i sodę przesiać, wymieszać. Wsypać do miski z mokrymi składnikami i mieszać rózgą kuchenną tylko do połączenia składników. Powinno powstać dosyć gęste, gładkie ciasto.

Posmarowaną odrobiną oleju patelnię (najlepiej teflonową lub żeliwną) mocno rozgrzać na średnim ogniu. Zmniejszyć ogień. Na patelnię kłaść po 2 łyżki ciasta na jeden okrągły placek, między placuszkami zachowywać odstępy. Smażyć z obu stron na złoty kolor. Placki przewracać na drugą stronę, gdy ich powierzchnia pokryje się pęcherzykami powietrza.
(Uwaga! Placki muszą mieć czas, aby na patelni lekko wyrosnąć i usmażyć się w środku – należy je smażyć na małym ogniu. Zbyt mocny ogień sprawi, że placuszki przypalą się z zewnątrz, a w środku pozostaną surowe.)
Przed smażeniem każdej kolejnej porcji placków patelnię należy przecierać papierowym ręcznikiem i delikatnie smarować olejem, najlepiej za pomocą pędzelka.

Podawać ciepłe; z figami, borówkami oraz syropem klonowym lub miodem.

SMACZNEGO!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania bezmięsne, Desery, Naleśniki, racuchy, placki i bliny słodkie, Obiady i kolacje, Śniadania i podwieczorki i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Puszyste placuszki jogurtowe

  1. no i już mam ochotę na takie placki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.