Bardzo wilgotne kakaowe ciasto na zsiadłym mleku

Przyszedł wraz z początkiem września. Wkroczył z przytupem i wygląda na to, że rozgościł się na dobre. Świat za oknem zasnuł mgłą, pokolorował wszystkimi odcieniami szarości, podlał litrami deszczu, a na koniec zgasił większość świateł. Przykrył nas kocem, przyodział w grube skarpety, w dłoń wcisnął książkową cegłę i włączył smutną do bólu trzewi muzykę. Usiadł naprzeciw z kubkiem ciepłej herbaty i obserwuje, jak znosimy jego obecność.

Ten Czas…

Przez kilka dni karmiłam go szarlotką. Dyskutowaliśmy o nowo obejrzanych filmach, zasłuchiwaliśmy się muzyką Abla Korzeniowskiego, pożyczaliśmy sobie książki. Ja piekłam jabłka, a on suszył moje kalosze, palto i parasol. Z czasem nasze rozmowy stawały się krótsze, a posiłki zaczęliśmy jadać oddzielnie. Sama suszyłam palto, a on sam piekł sobie jabłka. Oglądaliśmy zupełnie inne filmy. Słuchaliśmy zupełnie różnej muzyki. Kłótniom nie było końca. Któregoś wieczoru zabrałam mu koc i kubek na herbatę, dając wyraźnie do zrozumienia, żeby obrał kierunek: „drzwi”. Nic z tego. Przykrył się zebranymi na zewnątrz liśćmi, a herbatę zaczął siorbać z łupiny po kokosie. Nawet jemu nie w smak było wyściubianie nosa z czerech ścian na dłużej, niż było to konieczne… Zrobiło mi się go żal. Bo przecież to nie jego wina, że jest, jaki jest. Potrafi być, i owszem, przyjemniejszy i bardziej pogodny, ale kto z nas nie ma humorów…

Wczoraj znowu obejrzeliśmy wspólnie film i jedliśmy razem ciasto. Takie domowe, co to zawsze pęknie z wierzchu. Wilgotne, jak obecny wrzesień. Idealne do jego herbaty. To, które tak często robiła kiedyś moja Mama.
Chyba będzie dobrze, chyba się dogadamy, chyba jakoś ułożymy sobie jesień we dwoje…

SKŁADNIKI:

Ciasto:

  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 500 ml zsiadłego mleka
  • 2/3 szklanki drobnego cukru trzcinowego
  • 3 duże jaja
  • 5 kopiatych łyżek kakao
  • 5 łyżek konfitury z czarnych porzeczek/wiśni lub powideł śliwkowych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 180 g masła
  • szczypta soli

(UWAGA! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.)

Polewa:

  • 4 łyżki śmietany 18%
  • 3 łyżki cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki masła

Konfitura morelowa, opcjonalnie:

  • 500 g moreli (waga bez pestek), pokrojonych na ćwiartki
  • 1 i 1/2 łyżki cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • laska wanilii

Dodatkowo:

  • masło do wysmarowania formy
  • mąka do oprószenia formy

WYKONANIE:
Ciasto:
Masło roztopić w rondelku, wystudzić.
Mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól oraz kakao przesiać do miski, dodać cukier, wymieszać, odstawić.
Jaja dokładnie wymieszać z zsiadłym mlekiem, najlepiej za pomocą rózgi kuchennej. Dodać wystudzone masło, wymieszać. Wlać do suchych składników i wymieszać drewnianą łyżką, do połączenia składników. Dodać konfiturę lub powidła, wymieszać.

Formę z kominem (o średnicy 24 cm) lub kwadratową blachę (o boku 24 cm) dokładnie wysmarować masłem i oprószyć mąką (dno, boki, komin), nadmiar mąki strzepać.
Gotowe ciasto przełożyć do formy, delikatnie wyrównać. Piec przez 65-75 minut w temperaturze 160°C (z termoobiegiem), najlepiej nieco poniżej środkowej półki piekarnika.

Upieczone ciasto lekko przestudzić w formie, po czym ostrożnie oddzielić je od niej nożem, wyjąć (można odwrócić je spodem do góry) i wystudzić całkowicie na kratce.

Polewa:
Śmietanę przełożyć do rondelka, dodać cukier i zagotować, ciągle mieszając. Kiedy cukier się rozpuści, dodać kakao i dokładnie wymieszać rózgą kuchenną. Dodać masło i gotować jeszcze przez 2 minuty, ciągle mieszając. Gotową polewę zdjąć z ognia i wystudzić.
Zimną polewę dokładnie wymieszać i oblewać nią obficie wystudzone ciasto. Odstawić do lekkiego stężenia.

Ciasto kroić na porcje i podawać. Ja zaserwowałam je z ciepłą domową konfiturą morelową (przepis poniżej).

Konfitura morelowa:
Wodę wlać na patelnię, dodać cukier, wymieszać i zagotować. Wrzucić morele, dodać sok z cytryny, ziarenka z laski wanilii oraz pustą laskę, wymieszać i gotować na wolnym ogniu, rzadko mieszając, aż owoce się rozpadną i konfitura zgęstnieje (około 40 minut).
Wystudzoną konfiturę przechowywać w słoiczku w lodówce, do 5 dni.

SMACZNEGO!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Babki, babeczki i muffiny, Boże Narodzenie, Ciasta ucierane, Desery i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Bardzo wilgotne kakaowe ciasto na zsiadłym mleku

  1. O ja! Aż ślinka cieknie – już wiem co upiekę na powrót córki czekoladożerczyni 😉

  2. Oka w rosole czyli KaFka gotuje pisze:

    o wow!

  3. Ummmmmmmmmmmm… Niesamowite

  4. buszujwkuchni pisze:

    Rewelacja! Chyba podkradnę przepis, bo ciasto wygląda baardzo apetycznie!

    https://buszujwkuchni.com/ – zapraszam 😀

Odpowiedz na magducha88 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.