Naleśniki z makiem

Czasu nie da się oszukać. Nie można go cofnąć, nie można go zatrzymać, nie przewiniemy życia do przodu, aby zerknąć, co nas czeka. Nie wrócimy do wczoraj. Nie wskoczymy do jutra. On nie poczeka, kiedy zaśpimy i nie rozciągnie się w nieskończoność tuż przed wyjazdem ukochanej osoby. Przesuwanie wskazówek w zegarku dwa razy w roku może i daje nam chwilowe poczucie władzy, ale czas to drań – co nam da zimą, zabierze wiosną. I odwrotnie.

Od kilku dni chodzę niedospana i całkowicie wybita z rytmu. Nie znoszę tych zimowo-wiosennych zabaw z czasem. Niech on zasuwa tak, jak chce. Niech mi nikt nie każe w sekundę robić z drugiej trzecią lub z trzeciej drugą, bo i tak o tym zapomnę, a następnie mocno się zdenerwuję, kiedy przy niedzielnych śniadaniowych naleśnikach z makiem, do których zasiadłam o jedenastej, doznam olśnienia, że właśnie wybiło południe…

SKŁADNIKI NA OK. 20 NIEDUŻYCH NALEŚNIKÓW:

  • 4 jaja
  • 500 ml mleka 3,2%
  • 50 ml wody
  • 25 g masła
  • 260 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
  • 2 łyżki maku
  • łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią, opcjonalnie
  • szczypta soli

WYKONANIE:
Masło roztopić i przestudzić.
Mąkę przesiać, wymieszać z makiem, odstawić.

Jaja wbić do miski, dodać sól oraz (opcjonalnie) cukier z wanilią i roztrzepać dokładnie rózgą kuchenną lub zmiksować. Dodawać po łyżce mąki z makiem i ubijać, aż powstanie gładkie gęste ciasto. Kiedy ciasto zrobi się zbyt gęste do ubijania rózgą lub miksowania, dolać 100 ml mleka, dokładnie wymieszać i kontynuować dodawanie mąki z makiem i ubijanie. Kiedy całość mąki zostanie dodana do ciasta, dolać do niego 100 ml mleka i dokładnie wymieszać. Wlać resztę mleka oraz wodę, wymieszać. Dodać roztopione masło i dokładnie połączyć je z ciastem naleśnikowym. Gotowe ciasto można wstawić na 2 godziny do lodówki (naleśniki będą delikatniejsze; przed smażeniem ciasto wymieszać), można też smażyć naleśniki od razu.

Rozgrzać niedużą patelnię z nieprzywierającą powłoką (można ją bardzo delikatnie posmarować masłem) i smażyć na niej cieniutkie naleśniki.

Usmażone naleśniki układać na talerzu jeden na drugim.

Podawać z ulubionymi dodatkami: twarożek, dżem, owoce, czekolada, bita śmietana; jeżeli nie dodacie do ciasta cukru waniliowego, możecie podawać je w wersji wytrawnej.

SMACZNEGO!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Desery, Naleśniki, racuchy, placki i bliny słodkie, Naleśniki, racuchy, placki i bliny wytrawne, Obiady i kolacje, Śniadania i podwieczorki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Naleśniki z makiem

  1. Jukka Sarasti pisze:

    Mam trochę mielonego maku na zbyciu, więc może (o ile życie się w nim nie zalęgło), spróbuję dodać do ciasta naleśnikowego trochę tego zmielonego maku.
    Smażysz naleśniki jak moja matka – tak, by były jak najcieńsze. A ja zawsze wolałam grubsze, więc czasem i wodę gazowaną dodam… Ciekawam, czy jak zrobię takie opiumowe, to Dzieciaki zechcą jeść. Jak nie – to niech wsuwają wafelki orkiszowe lub chleb z masłem 😉

    • Kaaisa pisze:

      Nie zawsze smażę takie, przez które się widać 😉 Podobnie jak Ty, lubię dodać wodę gazowaną, czasami wleję piwo orkiszowe lub jakiegoś Guinnessa, albo spulchnię je pianą z białek. Zależy od nastroju.

  2. magducha88 pisze:

    wyglądają niezwykle apetycznie 🙂

  3. Jola pisze:

    takie piegowate 🙂 lubię mak to spróbuję 🙂

  4. Wyglądają rewelacyjnie, pyszności 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s