Makaron linguine z wędzonym łososiem i szpinakiem. Z cyklu „Biegaczowi do stołu podano…”

młł1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wiosna. Sezon biegowy trwa w najlepsze. Mój biegacz zaplanował sobie wystartować w niedzielę w półmaratonie i najchętniej żywiłby się od dziś tylko bananami, chałką i makaronem. Przesadzam, rzecz jasna, ale spora dawka węglowodanów jest mu teraz bardzo potrzebna. Do tego białko, zdrowe tłuszcze i mnóstwo dobrego smaku!

młł2

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:
200 g makaronu linguine
200 g wędzonego łososia
2 garści liści szpinaku
4 ząbki czosnku
4 łyżki śmietany 18% lub crème fraîche
2 łyżki oliwy extra vergine 
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka posiekanego koperku
skórka otarta z jednej cytryny
pieprz

Dodatkowo:
łyżka posiekanych orzechów włoskich, podprażonych przez minutę na suchej patelni
kilka liści szpinaku

WYKONANIE:
Szpinak umyć, osuszyć i posiekać (niezbyt drobno).
Łososia pokroić lub porwać na małe kawałki.
Czosnek obrać i pokroić w cienkie plasterki.

Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody. Powinien być al dente. Odcedzić, zachowując 2 łyżki wody z gotowania.

W czasie gotowania makaronu przygotować sos.
Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek. Wrzucić czosnek, smażyć na małym ogniu przez pół minuty. Dodać szpinak i smażyć przez minutę, aby odparowała z niego woda. Dodać łososia, śmietanę, koperek oraz sok i skórkę z cytryny, wymieszać i zagotować.
Na patelnię z sosem przełożyć odcedzony makaron linguine. Dodać 2 łyżki wody spod makaronu, wymieszać, doprawić do smaku pieprzem i trzymać na ogniu jeszcze przez minutę.

Zdjąć z ognia, wykładać na talerze. Dekorować liśćmi szpinaku, posypać prażonymi orzechami włoskimi.
Podawać od razu.

SMACZNEGO!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania rybne, Makarony i kluski, Obiady i kolacje, Ryby i owoce morza, Wytrawne i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Makaron linguine z wędzonym łososiem i szpinakiem. Z cyklu „Biegaczowi do stołu podano…”

  1. Ja nie biegam, ale z chęcią bym zjadła. Pięknie podane.

    • Kaaisa pisze:

      Dziękuję! Jolu, ja też nie biegam. Próbowałam, ale nic mi z tego próbowania nie wyszło. Nie sprawia mi to przyjemności i basta! Mąż nadrabia za czworo 😉 A makaron zjem zawsze, wszędzie i pod każdą postacią! 🙂

  2. Ola, Kokilka pisze:

    a na mnie czeka łosoś w lodówce 😉

  3. ja też nie biegam 🙂 ale zjem

  4. magducha88 pisze:

    Same pyszności na talerzu:)

  5. ladylaurabloq pisze:

    Absolutnie w moim guście ,pycha.

  6. gosiajakacka pisze:

    Świetny przepis. Uwielbiam i makarony wszelakie i łososia. Bardzo chętnie wypróbuję.

    • Kaaisa pisze:

      Ja bym przyznała WszechNobla temu, który jako pierwszy zrobił makaron! 😉 To jest podstawa mojego wyżywienia, nie ma niedobrego makaronu na tym ziemskim padole 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s