Lody śliwkowo-truflowe

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Od pewnego czasu moja kuchnia to prawdziwe pandemonium. Jeżeli śledzicie mój „fanpejdż” na Facebooku (jeżeli jeszcze nie, to zachęcam), to wiecie, że półtora tygodnia temu mój piekarnik postanowił zakończyć swój dosyć krótki, ale bardzo intensywny żywot. Odszedł w bardzo spektakularny sposób, wybrał bowiem mały wybuch, jako przyczynek do wydania swego ostatniego tchnienia. Wybuch spełnił swe zadanie z nawiązką i oprócz piekarnika uśmiercił także fragment kuchennej instalacji elektrycznej oraz dwie grzałki płyty ceramicznej.

Aby ekipa naprawcza mogła dostać się do bebechów piekarnika oraz zwęglonych kabli, musieliśmy porozkręcać meble i część z nich wynieść do przedpokoju. Okazało się, że wszystko da się naprawić, ale trzeba pozamawiać jakieś skomplikowane i, niestety, cholernie drogie części, na które trzeba czekać od 7 do 14 dni.
Cierpliwość nie jest cnotą, z której słynę najbardziej, więc kiedy tylko skieruję wzrok w stronę tego kuchennego piekła, kiedy kolejny raz potknę się o stojącą w przedpokoju szafkę z garnkami, klnę jak szewc i złorzeczę wszystkim i wszystkiemu wokół.

Nie wiem, ile jeszcze skazani będziemy na stołowanie się na mieście i obiady pod postacią tostów lub pizzy, ale czuję, że jeżeli do końca tego tygodnia nie odzyskam swojej kuchni, to eksploduję na podobieństwo piekarnika. Tyle tylko, że zniszczenia będą znacznie większe.

Lody śliwkowo-truflowe zrobiłam ponad dwa tygodnie temu, kiedy wszystko działało jak należy. To u nas w domu prawdziwy hit tegorocznej jesieni. Małżon nie mógł się od nich oderwać… Idealne dla wielbicieli śliwek, mocno czekoladowych trufli i śliwek w czekoladzie.
Bardzo gorąco polecam!*

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

SKŁADNIKI:
1,2 kg dojrzałych, miękkich śliwek (najlepiej węgierek z bardzo ciemną skórką)
500 ml śmietanki kremówki 36%
250 ml mleka 3,2%
6 żółtek
120 g gorzkiej czekolady, minimum 70% kakao
25 g kakao
1/2 szklanki cukru pudru

WYKONANIE:
Śliwki umyć, osuszyć, przekroić na pół, usunąć pestki. Połówki śliwek ułożyć ściśle, skórką do dołu, w naczyniu żaroodpornym i wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika.
Piec 25 minut.
Wyjąć, przełożyć do głębokiego naczynia i dokładnie zmiksować za pomocą blendera. Lekko przestudzić.

Żółtka utrzeć/zmiksować z cukrem pudrem do białości.
Mleko wlać do rondla, postawić na ogniu i zagotować. Zdjąć z ognia i gorące wlewać bardzo powoli cienkim strumieniem do żółtek, ciągle mieszając (można miksować na wolnych obrotach).
Przelać wszystko do garnka, postawić na małym ogniu i ciągle mieszając (najlepiej trzepaczką do sosów) podgrzewać niemal do temperatury wrzenia, aż krem zacznie lekko gęstnieć. Nie doprowadzić do zagotowania kremu! Natychmiast zdjąć z ognia, lekko przestudzić, po czym, miksując na wolnych obrotach, połączyć ze zmiksowanymi śliwkami. Wystudzić.

Do metalowej lub szklanej miski wlać 200 ml śmietanki kremówki. Czekoladę połamać na kawałki, wrzucić do śmietanki.
Miskę umieścić na garnku z niewielką ilością wrzącej wody – miska nie może dotykać lustra wody! – rzadko mieszając, podgrzewać w kąpieli wodnej do czasu, aż czekolada całkowicie się rozpuści i połączy ze śmietanką. Krem nie może się zagotować, miskę należy zdjąć z garnka z gotującą się wodą natychmiast po połączeniu się czekolady ze śmietanką. Wystudzić.

300 ml schłodzonej śmietanki kremówki ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać kakao.
Wystudzoną czekoladę wlać do ubitej śmietany i szybko połączyć, miksując na najniższych obrotach.

Tak przygotowaną masę truflową dokładnie połączyć z kremem śliwkowym (za pomocą szpatułki, drewnianej łyżki lub miksując na najniższych obrotach) i schłodzić do temperatury lodówkowej.

Jeżeli używacie maszyny do robienia lodów – przelać zimny krem do maszyny i dalej postępować zgodnie z instrukcją urządzenia. Po zakończeniu pracy maszyny lody przełożyć do szczelnie zamykanego pojemnika i wstawić na kilka godzin, najlepiej na całą noc, do zamrażalnika.

Jeżeli nie używacie maszyny do robienia lodów – przelać zimny krem do szczelnie zamykanego pojemnika i włożyć do zamrażalnika na kilka godzin, najlepiej na całą noc. Przez pierwsze 3 godziny mrożenia lody wyjmować co pół godziny i krótko miksować, aby były puszyste i nie powstały w nich kryształki lodu.

Przed podaniem wyjąć na 15-20 minut z zamrażalnika.

*Podałam lody z gorącymi pieczonymi śliwkami, polecam!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Desery, Desery mrożone, Lody i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Lody śliwkowo-truflowe

  1. ladylaurabloq pisze:

    Pyszne ,nigdy nie jadłam ,ale kocham śliwki.

  2. Ja poproszę kopiastą miskę, z premedytacją piszę miskę 🙂

  3. Lolanta pisze:

    Nieźle musiałaś eksploatować ten biedny piekarnik, ze się zbuntował 😉 Ale tego bałaganu w kuchni to Ci nie zazdroszczę. Mam nadzieje, ze wszystko szybko wróci do normy. Głownie dla twojego dobra i tych, którzy musieliby sprzątać kiedy sama wybuchniesz 😉

    • Kaaisa pisze:

      Piekarnik nie miał ze mną łatwego życia, to fakt, ale odszedł za szybko… Nie zdążyłam mu nawet powiedzieć, jak bardzo go kocham 😀
      Do wybuchu potrzebna już tylko malutka iskierka – na tej nieszczęsnej szafce stojącej w przedpokoju złamałam sobie w piątek mały palec u stopy :/ Nawet sobie nie wyobrażasz, ile wulgaryzmów można wypowiedzieć w ciągu jednej minuty 😉

  4. dobrze ze wybuch byl maly! A od samego patrzenia na zdjecia przytylam 2kg! 🙂

  5. Sądziłam, że lody były odreagowaniem na złośliwość piekarnika 😉
    Lody wyglądają pysznie.

  6. gin pisze:

    Intrygujące te lody, z gorącymi śliwkami musiały smakować niebiańsko 🙂
    Dużo cierpliwości i jak najszybszego powrotu do normalności życzę 🙂

  7. Zebym tylko miala sliwki!

  8. mariankowo pisze:

    Uprzejmie informuję, że nominowałam Twój blog do Liebster Blog Awards. Szczegółowe informacje u mnie:

    http://jednopalnikowa.wordpress.com/liebster-blog-award/ 😉

    Ślę ukłony,
    Jednopalnikowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s