Z cyklu „Wino, kino i śpiew”: „Okna” i torta agli agrumi

Była wczesna wiosna, a może późna zima 2004 roku… Byłam na drugim roku studiów. Gnaliśmy z kolegą przez centrum Katowic, aby zdążyć na jeden z ostatnich autobusów, którym mogliśmy dotrzeć do akademika. Ledwo łapiąc powietrze w płuca, toczyliśmy pasjonujący dialog. Nie rozmawialiśmy jednak o autokarach komunikacji miejskiej, które za minut parę mogły nam pokazać tylne tablice rejestracyjne, zmuszając nas tym samym do bardzo długiego, pieszego powrotu na osiedle akademickie. Mieliśmy olbrzymią ochotę na kawałek tortu, nerwowo rozglądaliśmy się dookoła i zadawaliśmy sobie pytanie, gdzie by tu można jakieś pyszne ciacho zdobyć. Ale w tamtym czasie centrum Katowic wyglądało zupełnie inaczej, niż teraz. Po 22:00 można było kupić co najwyżej zapiekankę na dworcu, a nam krążyły po głowach jakieś cukiernicze zachcianki.

Oczywiście musieliśmy się obejść smakiem.

Na autobus zdążyliśmy.

Wracaliśmy z „Okien” Ferzana Özpetka…

Film: „Okna” 
(tytuł oryg. „La finestra di fronte”)
reż. Ferzan Özpetek
2003

Znalazłam już przepis i obiecuję, że upiekę torta agli agrumi. Niech no tylko na naszym rynku pojawią się najsmaczniejsze cytrusy 🙂

Przy okazji chciałabym wspomnieć o genialnej muzyce, jaką do filmu skomponował Andrea Guerra. To właśnie fragment ścieżki dźwiękowej, który pojawił się w zwiastunie filmu, przyciągnął mnie na „Okna” do kina… Ta muzyka towarzyszy mi do dzisiaj…

Posłuchajcie, naprawdę warto!

P.S. Z pozdrowieniami dla Bartka! 🙂

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii "Wino, kino i śpiew". Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Z cyklu „Wino, kino i śpiew”: „Okna” i torta agli agrumi

  1. Lolanta pisze:

    Nie dość, ze smaka robi, to jeszcze ochoty na kino :/
    Muzyka bardzo 🙂

    • Kaaisa pisze:

      Bo ja z natury wredna jestem 😛
      Jeżeli będziesz miała kiedyś okazję, to obejrzyj i podziel się wrażeniami. Mnie się bardzo podobał, wzruszył mnie, ale miałam wtedy 20 lat i nie wiem, czy mogę ufać moim odczuciom z tamtych czasów 😉 Zamierzam odświeżyć… Boję się, że po latach uznam, iż ten romans z przystojniakiem zza okna zalatuje telenowelą, a cała historia jest banalna 😀 Wystarczy jednak, że ponownie mnie wzruszy, a będzie mu wybaczone 🙂
      Co do muzyki – zdania na pewno nie zmienię. Uważam, że jest genialna! 🙂

      • Lolanta pisze:

        Nawet jesli film okaze sie banalny, pozostana mile wrazenia-skojarzenia sprzed lat, wiec chyba nie straci swojej magii 🙂
        Playliste juz zapisalam i moze jutro do pisania sobie poslucham. O ile bede miala czas na pisanie, bo ostatnio z tym kiepsko 😀

        • Kaaisa pisze:

          W głębi duszy wiem, że ani magii nie straci, ani nie uznam go za banalny 😉 Przecież ciągle czuję się tak, jakbym miała 20 lat 😀
          A Ty słuchaj, pisz i zdrowa bądź 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s