Makaron conchiglioni faszerowany bakłażanem, jabłkiem, świeżą żurawiną i boczkiem, zapiekany w sosie z sera gorgonzola

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czy ktoś z Was dysponuje może nadwyżkami wolnego czasu? Chętnie odkupię, bo ostatnio to nawet po… głowie nie mam kiedy się podrapać. Dlaczego? Śpieszę z wyjaśnieniami…
Trwa Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy (Warsaw Film Festival – jeżeli ktoś woli), a co za tym idzie:

  • dostałam małpiego rozumu i oglądam tyle, ile tylko moje jedno widzące oko i mój mózg pozbawiony odpowiedniej dawki snu wytrzymają,
  • jak już się naoglądam, to wracam do domu i snuję głębokie psychologiczno-filozoficzne refleksje na temat tego, co obejrzałam,
  • w międzyczasie upchnę bałagan pod łóżko, zrobię wykwintny obiad pod postacią makaronu z sosem pomidorowym lub kanapek z żółtym serem i wezmę „raz-dwa-trzy” prysznic,
  • po rozmyślaniu o tym, co było, przychodzi czas na rozmyślanie o tym, co będzie, czyli co obejrzę jutro,
  • w międzyczasie przetłumaczę jakiś tekst do pracy, wyprasuję bluzkę, wpadnę na genialny kulinarny pomysł, który muszę natychmiast zrealizować i przeczytam sto stron książki, która znajduje się najbliżej mnie i moich refleksji oczywiście,
  • potem patrzę na zegarek, uświadamiam sobie, że jest wpół do trzeciej (TEJ TRZECIEJ!), myję zęby i z wielkim bólem egzystencjalnym, wynikającym z tego, że nie zdążyłam przemyśleć wszystkiego, udaję się na trzygodzinny spoczynek.

Sami widzicie, jak jest… Więc gdyby ktoś, coś, to ja chętnie parę godzin odkupię. Nie na oglądanie filmów, nieee… 😉

Na szczęście w ubiegłym tygodniu festiwalu nie było, kuchnia działała na najwyższych obrotach i dzięki temu mogę Wam dzisiaj przedstawić przepis na pyszny makaron conchiglioni nadziewany bakłażanem, jabłkiem, żurawiną i boczkiem. Do tego sos z gorgonzoli… Palce lizać!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:
12-14 sztuk makaronu conchiglioni (muszli)

Na farsz:
100 g chudego wędzonego boczku, w kawałku
1 malutki bakłażan (ok. 120-150 g)
50 g świeżej żurawiny*
2 ząbki czosnku
1/2 średniej wielkości cebuli
1/2 średniej wielkości słodkiego jabłka (np. Ligol, Lobo)
1 łyżeczka miodu
1/2 łyżeczki ziaren kolendry
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 łyżka oliwy extra vergine (opcjonalnie)
sok z połowy limonki
sól, pieprz

Na sos:
250 ml śmietanki kremówki 30%
160 g sera gorgonzola
biały pieprz

Dodatkowo:
1 łyżka posiekanej natki pietruszki do dekoracji makaronu
2 podłużne plastry bakłażana o grubości 0,5- 1 cm
oliwa extra vergine

WYKONANIE:
Muszle makaronowe gotować w lekko osolonej wodzie przez 11-12 minut. Makaron powinien być al dente. Odcedzić, przelać zimną wodą, odstawić.

Farsz: Boczek pozbawić skóry i białych chrząstek, pokroić w drobną kostkę.
Cebulę pokroić w drobną kostkę.
Czosnek drobno posiekać.
Ziarna kolendry rozgnieść w moździerzu, odstawić.

Na rozgrzaną, suchą patelnię wrzucić pokrojony boczek i podsmażyć go na złoty kolor. UWAGA! Jeżeli boczek jest bardzo chudy i nie wytapia się z niego tłuszcz, dolać 1 łyżkę oleju rzepakowego.
Do podsmażonego boczku dodać cebulę i czosnek, a kiedy tylko się zeszklą, dorzucić umytą i osuszoną żurawinę. Smażyć wszystko jeszcze przez minutę (żurawina powinna zacząć pękać), zdjąć z ognia. Odstawić.

Do miski wlać sok z limonki, dodać miód i rozgniecione ziarna kolendry. Wymieszać.
Jabłko i bakłażana pokroić w drobną kostkę, od razu wrzucić do miski z sokiem i miodem, dokładnie wymieszać. Dodać zawartość patelni oraz natkę pietruszki, wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Muszle makaronowe nadziać przygotowanym farszem. Odłożyć na talerz.

Sos: W rondlu o grubym dnie mocno podgrzać śmietankę, dodać pokrojoną na mniejsze kawałki gorgonzolę i mieszając trzepaczką do sosów gotować do czasu, aż ser całkowicie się rozpuści. Dodać szczyptę białego pieprzu, wymieszać i zdjąć z ognia.

Do małego naczynia żaroodpornego wlać gorący sos. W sos wkładać nadziane muszle makaronowe. Makaron delikatnie skropić oliwą z oliwek.
Naczynie przykryć folią aluminiową i wstawić do nagrzanego do 170ºC piekarnika. Zapiekać przez 10 minut, zdjąc folię i piec jeszcze przez 3 minuty. Po wyjęciu z piekarnika posypać posiekaną natką pietruszki.

W czasie zapiekania makaronu, przygotować plastry bakłażana.
Na średnim ogniu mocno rozgrzać patelnię grillową. Plastry bakłażana delikatnie posmarować oliwą z oliwek, najlepiej za pomocą pędzelka, i położyć na rozgrzanej patelni. Grillować około 2-2,5 minuty z każdej strony. Na bakłażanie powinny się pojawić ciemne paski.

Na talerzach układać gorące grillowane plastry bakłażana. Na plastrach ułożyć porcje gorącego makaronu z sosem.

SMACZNEGO!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

*Jeżeli nie uda Wam się kupić świeżej żurawiny, wykorzystajcie suszoną. Nie trzeba jej wtedy podsmażać z boczkiem.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania mięsne, Makarony i kluski, Obiady i kolacje, Sosy wytrawne, Zapiekanki i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Makaron conchiglioni faszerowany bakłażanem, jabłkiem, świeżą żurawiną i boczkiem, zapiekany w sosie z sera gorgonzola

  1. przesmacznie wyglada, To taka wisienka na torcie po festiwalu? 🙂

  2. tequilagotuje pisze:

    Ja też chętnie przygarnę trochę wolnego czasu 😉

  3. Ania pisze:

    Super przepis 🙂 Powinnaś go rozpromowac na http://www.dompelenpomyslow.pl

  4. ale to musi być dobre!!! aż się poświęcę i ugotuje, chociaż nie lubię nadziewać makaronu – straszne się męczę 😉

  5. wisienor pisze:

    Boskie, i te kolory!:-)

  6. ladylaurabloq pisze:

    Podane pięknie ,ale danie.

  7. Wszystkie moje smaki, wygląda bosko, zapewne tak też smakuje. Przepis do wypróbowania jak tylko swieża żurawina się pojawi (zazwyczaj w połowie listopada już można spotakać, więc zacieram rączki).

    • Kaaisa pisze:

      U nas pojawiła się już jakiś czas temu i choć był to dopiero początek sezonu, a cena zdawała się wrzeszczeć: „Uciekaj stąd i nie wracaj!”, rzuciłam się na nią ochoczo 😀 Co widać zresztą na załączonych obrazkach 😉

  8. danie jak z restauracji! bardzo ciekawe! akurat mam ten typ makaronu w szafce… kusisz mnie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s