Chleb pszenno-żytni z siemieniem lnianym i miodem (na drożdżach)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W moim domu rodzinnym panowała (i nadal panuje) zasada, że chleb jest podstawą wyżywienia… Nie do pomyślenia było, że chleba mogłoby zabraknąć lub, jeszcze bardziej nie do pomyślenia, że mogłoby go przez dzień lub dwa nie być w domu w ogóle. Chleb w chlebaku, chleb w szafce z zapasami, tzw. „chleb na czarną godzinę” w zamrażalniku… Chleb na śniadanie, często chleb do obiadu, chleb na kolację… Mój Tato, wychowany na wyśmienitych chlebach pieczonych w piecu chlebowym przez Babcię, twierdzi, że dzisiejszy chleb w ogóle nie zasługuje na to, aby nosić to dostojne miano, ale nawyków nie jest w stanie zmienić. Mama także życia bez chleba sobie nie wyobraża, ale ku mojemu zdziwieniu, nigdy sama go nie piekła. Wychodziły spod jej ręki przepyszne bułki i precle, ale do chleba nigdy nie dała się przekonać… Żałuję, bo z jej talentem kulinarnym na pewno piekłaby wyśmienite bochny.

U mnie w domu chleba nie ma czasami przez tydzień. Uwielbiam pieczywo, ale nie należę do osób, które muszą je mieć na stole codziennie. Wolę zjeść pajdę chleba ze smakiem, kiedy naprawdę mam na nią ochotę. I z reguły chleby wypiekam sama… Chleby na drożdżach, na zakwasie, na sodzie, pszenne, żytnie, orkiszowe, mieszane, razowe, ze śliwkami, oliwkami, kaparami, pomidorami… Mogłabym wymieniać bez końca. Ciągle szukam nowych połączeń i smaków. Uwielbiam unoszący się w całym mieszkaniu zapach świeżego chleba. A i dumna jestem z tego, że uczeń choć na chwilę przerasta mistrza i oprócz bułek i precli piecze także rumiane bochny…

Dzisiaj propozycja na pszenno-żytni chleb na drożdżach z bardzo zdrowym siemieniem lnianym i miodem. Szybki, łatwy, bez długiego wyrabiania. Zwarty i lekko wilgotny w środku, z rumianą i chrupiącą skórką. Wystarczy masło i mamy „niebo” na talerzu…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

SKŁADNIKI:
1 szklanka mąki żytniej razowej (typ 2000)
2 szklanki mąki pszennej (dowolnej)
1 szklanka siemienia lnianego
1 szklanka mleka
1 szklanka ciepłej wody
2 łyżki miodu
1,5 łyżeczki soli
25 g drożdży świeżych
(UWAGA! Drożdże, mleko i miód powinny być w temperaturze pokojowej.)

WYKONANIE:
Siemię lniane zalać mlekiem i odstawić na 2-3 godziny (lub dłużej; na całą noc).

Mąkę przesiać do miski (otręby z mąki żytniej, które pozostaną na sicie, również wsypać do przesianej mąki).
Pokruszone drożdże świeże zalać ciepłą wodą, dodać miód, lekko wymieszać i odstawić do podrośnięcia na około 30 minut.

Do mąki dodać sól, podrośnięte drożdże i namoczone siemię lniane (nie odcedzać). Wymieszać tylko do połączenia składników. Ciasto będzie klejące, nie dosypywać mąki. Wymieszane ciasto przełożyć ręką lub łyżką do wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami żytnimi (spód i boki) keksówki o długości 25 cm. Ciasto powinno wypełniać formę do 2/3 wysokości. Wierzch wygładzić zamoczoną w wodzie ręką lub łyżką. Keksówkę przykryć lnianą ścierką i odstawić ciasto do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny.

Po tym czasie wierzch wyrośniętego chleba delikatnie posmarować wodą i wstawić go do piekarnika nagrzanego do temperatury 210°C. Piec przez 10 minut, po czym obniżyć temperaturę do 180°C i piec jeszcze przez 30-40 minut.

Upieczony chleb wyjąć z keksówki i wystudzić na kratce kuchennej.

SMACZNEGO!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezjajeczne, Chleby na drożdżach, Pieczywo i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Chleb pszenno-żytni z siemieniem lnianym i miodem (na drożdżach)

  1. Urszula C pisze:

    Bardzo czasochłonne zadanie. Rano następnego dnia jak wyjęłam z blaszki po przekrojeniu był niego mokry w środku. Nie wiem czy to efekt nie wyjęcia go na noc czy tez był nieco niedopieczony.

    • Kaaisa pisze:

      Domowe pieczywo (i to na drożdżach, i to na zakwasie) wymaga czasu na wyrastanie, niestety. Ale za to jego smak całkowicie wynagradza nam wszelkie poświęcenia 🙂
      Zrobienie tego chleba nie wydaje mi się bardzo czasochłonnym zajęciem – nie wymaga on podwójnego wyrastania, a siemię lniane można spokojnie namoczyć na całą noc. Pozostaje tylko wyrastanie drożdży i gotowego już chleba w keksówce 🙂
      Jeżeli wolisz jednak „szybsze” pieczywo, to polecam chleby i bułki na sodzie. Ciasto sodowe jest prostsze w wykonaniu i nie wymaga wyrastania 🙂
      Co do mokrego miękiszu (powinien być dość zwarty, lekko wilgotny, ale nie mokry) – wszelkie ciężkie wypieki, czyli ciasta drożdżowe, te na zakwasie czy ciasta ucierane, należy studzić poza formą, Inaczej cała wilgoć, jaka wytwarza się wokół ciasta w trakcie studzenia, nie ma gdzie „uciec” i wchodzi do środka 🙂
      Pozdrawiam gorąco!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s